• Wersja do druku
  • -AA+A

Bitwa pod Grunwaldem haftowana

16:26, 15.01.2011
Bitwa pod Grunwaldem haftowana Wyszyta krzyżykami "Bitwa pod Grunwaldem" zawitała do Białegostoku.

Wyszyta krzyżykami "Bitwa pod Grunwaldem" zawitała do Białegostoku.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Większość rąk, które wyszywały bitwę to ręce kobiece, ale prawdziwą pasją łatwo się zarazić. Sławomir Derecki, którego nazwisko figuruje na liście twórców - zaraził się od własnej żony.

Jak mówi Monika Derecka - Ja trochę haftowałam, potem jak szłam czy sprzątać czy gotować, a mąż był wtedy w domu no to mąż  siedział i troszeczkę mi pomagał.

Do mężczyzny, Adama Panka, syna Janiny Panek hafciarki z Działoszyna, należy pomysł całego przedsięwzięcia.

- Syn patrząc na te małe obrazki zawieszone na ścianie powiedział: "Wiesz co? Tyle tego już zrobiłaś, że byłaby z połowa Bitwy pod Grunwaldem. Właśnie zbliża się rocznica. Ja powiedziałam: "Bardzo chętnie ale musisz mi pomóc organizacyjnie"
- powiedziała Janina Panek.

Janina Panek znalazła ludzi, którzy potrafią wyszywać, jej syn - odszukał Grzegorza Żochowskiego, który już wcześniej tworzył programy komputerowe zmieniające obrazy na kompozycje krzyżyków. Dzięki temu, że jest białostoczaninem możemy oglądać tu bitwę tak szybko.

Jak powiedział Grzegorz Żochowski - Mamy w Białymstoku bitwę ponieważ chciałem się nią pochwalić, zwyczajnie dlatego ściągnąłem tutaj. Wcześniej była w Dobryszycach, w Kleszczowie - miejscowościach okolicznych dla pań, które haftowały, w Bełchatowie ostatnio w Łodzi, z Łodzi ściągnąłem do Białegostoku.

W planach jest jeszcze wiele miejsc i nic dziwnego.

Bitwa pod Grunwaldem jest największym haftem krzyżykowym na świecie. Ma ponad trzydzieści sześć metrów kwadratowych powierzchni, składa się z niemal ośmiu milionów krzyżyków. Na ich wyszycie poszło sto pięćdziesiąt kilometrów nici.

Iwona Zawadecka, Obiektyw


Zapraszamy do dyskusji na naszym forum