Czaruś u pani Ewy Speichler czeka na nowy dom. Jak mówi pani Ewa
- Bardzo kocham koty. Koty są moimi prawdziwymi przyjaciółmi. Ale ponieważ w wielu przypadkach miłość do kotów kończy się, gdy przestają być małymi, słodkimi, puszystymi kulkami to w tymczasowych domach Fundacji jest ich około czterdziestu. A zbliża się wiosna. W sezonie może być ich nawet 140.
– Wszystkich, którzy chcą mieć małe kociaczki zapraszamy do naszych domów tymczasowych po małe kociaczki, którym można udzielić tymczasowego schronienia, a swoje własne kocurki, koteczki wysterylizować po to, aby nie pomnażać bezdomności - apeluje Agata Kilon z Fundacji "Kotkowo".
Wśród kotów, które trafiają do "Kotkowa" jest wiele tych domowych, które uciekły przez okno, spadły z balkonu. Jedna niewysterylizowana kotka to nawet piętnaście kociąt w ciągu roku.
Niektóre białostockie lecznice włączyły się w tegoroczną akcję sterylizacji. Każdy, kto tu przyjdzie może wysterylizować swego kota lub psa taniej niż zwykle. Tomasz Biedulewicz, lekarz weterynarii podkreśla, że sam zabieg jest prosty i niesie ze sobą więcej korzyści niż ograniczenie liczby niechcianych miotów. Jak mówi Tomasz Biedulewicz, lekarz weterynarii, specjalista chirurg -
Przede wszystkim zapobiegamy wielu chorobom, które mogą powstać w przyszłości takim jak: cysty jajników, ropomacicze.
Przepełnione schroniska, bezdomne koty to stan, który zaczynamy uznawać za normalny. A wcale tak być nie musi, wystarczy zacząć od swego pupila - żeby to zmienić.
Sterylizacja trwa około godziny i ten czas wystarczy, aby zwierzęciu zaoszczędzić wielu problemów zdrowotnych i aby zmniejszyć problem bezdomności zwierząt.
(mk)
za: Obiektyw TVP Białystok
Zapraszamy do dyskusji na naszym forum