
Marzną ludzie, marzną też zwierzęta - pomoc jest niezbędna
Marzną ludzie, marzną też zwierzęta - pomoc jest niezbędna Ofiarami silnych mrozów w Augustowie padają łabędzie, psy oraz łosie - pomoc ludzi jest niezbędna. Pomagają przede wszystkim strażacy.
Ofiarami silnych mrozów w Augustowie padają łabędzie, psy oraz łosie - pomoc ludzi jest niezbędna. Pomagają przede wszystkim strażacy.
Zdychają głównie łabędzie, które jak mówi zastępca
komendanta straży pożarnej w Augustowie Leszek Krzyżewski, po prostu
przymarzają do lodu. - Mieliśmy już pięć takich zgłoszeń, z czego w
jednym przypadku łabędź po prostu odleciał po klaśnięciu, ale w
pozostałych czterech strażacy musieli za pomocą toporków uwalniać je z
lodu - dodaje.
Strażacy pomogli także czworonogom. Dwa razy wyciągali z przerębli psy, z
których jeden niestety nie przeżył, a z zamarzniętej tafli rzeki
musieli ściągać łosia. - Łoś przechodził po zamarzniętej rzece i po
prostu nogi mu się rozjechały. W efekcie jedną złamał. Pracownik
Biebrzańskiego Parku Narodowego stwierdził, że zwierzę trzeba uśpić -
mówi Leszek Krzyżewski.
O wszystkich zdarzeniach strażaków informowali mieszkańcy miasta. I choć
czasem ich troska okazywała się przedwczesna, to warto wysyłać ludzi na
pomoc zwierzętom, bo zima dokucza mocno.
(mc),
za www.radio.bialystok.pl