• Wersja do druku
  • -AA+A

Uwaga na żmije

18:40, 07.05.2012
Uwaga na żmije Pierwsza ofiara żmii po długim, ciepłym majowym weekendzie trafiła do szpitala. Białostoczanka została ukąszona przez żmiję w mieście, w okolicy ulicy Zacisze przy gazowni. Objawy były gwałtowne i niebezpieczne. Na szczęście równie szybko kobieta trafiła pod opiekę specjalistów. Wiosna to czas szczególnie niebezpieczny, bo w jadzie żmii jest najwięcej toksyn.

Pierwsza ofiara żmii po długim, ciepłym majowym weekendzie trafiła do szpitala. Białostoczanka została ukąszona przez żmiję w mieście, w okolicy ulicy Zacisze przy gazowni. Objawy były gwałtowne i niebezpieczne. Na szczęście równie szybko kobieta trafiła pod opiekę specjalistów. Wiosna to czas szczególnie niebezpieczny, bo w jadzie żmii jest najwięcej toksyn.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Żmija zygzakowata, jedyny wąż jadowity występujący w Polsce. Występuje wszędzie - w górach i na Mazurach. Może również być na małych polanach, na skraju miejskich dróg, o czym boleśnie przekonała się Elżbieta Olechnowicz z Białegostoku. Miała pecha, w słoneczny dzień, ubrana tylko w delikatne klapki trafiła właśnie na taką żmiję. Jak mówi Elżbieta Olechnowicz - Szłam piaskową drogą w okolicy ulicy Zacisze. Ja widziałam, jakiś patyk leżał, a to była żmija. Nie wiem czy na nią nadepnęłam, ale poczułam jakby uderzenie prądu po nodze i momentalnie zaczęło puchnąć i momentalnie słabo. To bardzo charakterystyczne objawy, tak jak i ślad, po żmijowych zębach.

Pani Elżbieta wymiotowała, gwałtownie spadło jej ciśnienie. Pojechała na pogotowie, gdzie lekarze od razu zdecydowali, że trzeba zawieźć ją do szpitala. Dostała surowicę i inne leki. Teraz jest pod obserwacją. Takiej rany nie wolno rozcinać, nie wolno wysysać jadu - ostrzegają lekarze. Nie wolno podawać nic do picia, a alkohol, który niektórzy polecają, jako znieczulenie, może spowodować przyspieszyć reakcję organizmu na trucizny. Jak mówi prof. Sławomir Pancewicz z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji - Na miejscu raczej nie uruchomimy kończyny, raczej trzeba założyć opaskę uciskową, żeby ten jad nie wędrował z krwiobiegiem i jak najszybciej do lekarza po podanie surowicy, i innych leków.

Jak groźne jest ukąszenie żmii zależy od naszej odporności, ale przede wszystkim od ilości jadu, jaki wpuści żmija. Zawartość toksyn w jadzie, też jest różna, ale największa właśnie teraz na wiosnę. Ukąszenie może spowodować nawet zapaść i śmierć.

(mk)
za: Obiektyw TVP Białystok


Zapraszamy do dyskusji na naszym forum
 
 
 
...