• Wersja do druku
  • -AA+A

Gimnazjaliści ukarani za znieważenie nauczycieli

12:03, 27.01.2014
Gimnazjaliści ukarani za znieważenie nauczycieli Nie nauczyciele a sąd wymierzył karę uczniom za złe zachowanie na lekcji. W Suwałkach zakończył się pierwszy w Polsce proces o znieważenie nauczyciela przez uczniów. Wyrok jeszcze nieprawomocny. Wszyscy uczniowie muszą na piśmie przeprosić nauczyciela za złe zachowanie na lekcji. A zaczęło się od nierozwiązanego w szkole konfliktu gimnazjalistów z nauczycielką matematyki.

Nie nauczyciele a sąd wymierzył karę uczniom za złe zachowanie na lekcji. W Suwałkach zakończył się pierwszy w Polsce proces o znieważenie nauczyciela przez uczniów. Wyrok jeszcze nieprawomocny. Wszyscy uczniowie muszą na piśmie przeprosić nauczyciela za złe zachowanie na lekcji. A zaczęło się od nierozwiązanego w szkole konfliktu gimnazjalistów z nauczycielką matematyki.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Na ławie oskarżonych - trzy dziewczyny i ośmiu chłopaków. Najmłodszy z nich ma teraz osiemnaście lat. Podobnie, jak jego koledzy, odpowiada za kilkumiesięczne znieważanie nauczyciela, w trakcie nauki w jednym z suwalskich gimnazjów. Jak powiedziała Wioletta Bukowska-Snarska z Sądu Rejonowego w Suwałkach - W trakcie prowadzonych zajęć z matematyki rozmawiał głośno, siedział odwrócony tyłem do tablicy, bawił się komórką, używał wulgarnego słownictwa wobec uczniów i nauczyciela, samowolnie opuszczał klasę, nie reagował na wydawane polecenia przez nauczyciela. Tak działo się na lekcjach matematyki, fizyki, geografii, języka polskiego, angielskiego i francuskiego.

Wyrok sąd wyznaczył dla sześciu osób nadzór kuratorski, pozostałych pięć upomniał, a dodatkowo trzy z nich skierował na zajęcia socjoterapeutyczne. Wszyscy mają miesiąc na pisemnie przeproszenie nauczycieli.

Dlaczego spór zakończył się w sądzie? Od dwóch lat nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym. Jak mówi Marcin Walczuk z Sądu Okręgowego w Suwałkach - Do tych osób zaliczamy między innymi: prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, posłów, posłów do Parlamentu Europejskiego, sędziów, prokuratorów. A to oznacza surowsze kary i dochodzenie prowadzone przez prokuraturę.

Zaczęło się od nierozwiązanego konfliktu uczniów i rodziców z nauczycielką matematyki, która złożyła zeznania na policji. Z czasem dołączyli do niej inni nauczyciele. Dziś - sądowy finał. Finał, który zaskakuje mieszkańców Suwałk. Jak uważa Marcin Dadura, uczeń z Suwałk - Myślę, że sąd to jest w ogóle ostateczność w takiej sprawie. Rodzice stają w obronie nauczycieli. Jak mówi  Jarosław Walicki, mieszkaniec Suwałk, rodzic - Kiedyś uczniowie byli dużo bardziej zdyscyplinowani. Nauczyciele z kolei mogli stosować jakieś większe środki nacisku. A w tej chwili jest, no niestety muszą taką bierną postawę zachowywać. Bardzo często narażając swoją godność i dobro osobiste. A młodzi potwierdzają - w szkole jest za mało dyscypliny i podpowiadają nauczycielom. - Powinni po prostu znaleźć bardziej radykalne metody - nauczyciele - żeby jakoś dotrzeć do tej młodzieży - mówi Marcin Dadura, uczeń z Suwałk.

W ocenie ekspertów - takie sądowe zakończenie szkolnego sporu nie rozwiązuje problemu dobrych relacji z uczniami. Bo nie prawo i karanie jest tu najważniejsze. Jak powiedział Bogdan Wieczorek, psychiatra - Żeby ci ludzie młodzi zwłaszcza, którzy są bardzo wyczuleni na dwulicowość, na hipokryzję, na fałsz, patrzyli na swoich nauczycieli jak na mistrzów i doceniali nie ich przewagę administracyjną, tylko autentyczne, naturalne walory, że oni mi imponują. Pozostaje pytanie - w jaki sposób nauczyciele mają dziś budować ten autorytet? W sali sądowej czy przed tablicą, narażając się na oplucie i wyzwiska?

(mk)
za: Obiektyw TVP Białystok