• Wersja do druku
  • -AA+A

Likwidacja szkoły w Uśniku

16:22, 06.03.2014
Likwidacja szkoły w Uśniku Burza w Uśniku koło Śniadowa. Burza na sesji rady gminy. Radni zdecydowali, że szkoła podstawowa w Uśniku od nowego roku szkolnego przestanie istnieć. Pracę straci większość nauczycieli. Ale rodzice uczniów z Uśnika zapowiadają walkę o stworzenie nowej placówki w starym budynku.

Burza w Uśniku koło Śniadowa. Burza na sesji rady gminy. Radni zdecydowali, że szkoła podstawowa w Uśniku od nowego roku szkolnego przestanie istnieć. Pracę straci większość nauczycieli. Ale rodzice uczniów z Uśnika zapowiadają walkę o stworzenie nowej placówki w starym budynku.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
O likwidację wnioskował wójt gminy Śniadowo. Jego zdaniem w szkole już jest za mało uczniów. I będzie jeszcze mniej. Jeszcze ważniejszym powodem likwidacji są koszty utrzymania szkoły. Samorząd każdego roku wydawał na ten cel około sześciuset tysięcy złotych. Tylko połowę tej kwoty pokrywała subwencja oświatowa. Jak mówi Rafał Pstrągowski, wójt Gminy Śniadowo - Nie ma możliwości pozyskania dofinansowania na bieżące zaspokajanie potrzeb szkoły, a mianowicie, a w głównej mierze są to wydatki na uczących tam nauczycieli.

Po likwidacji pracę straci większość zatrudnionych tu pedagogów. Wójt zapowiada, że kilkoro ma być zatrudnionych w innych placówkach w gminie. W Uśniku pracuje jedenastu nauczycieli w tym pięciu na etatach. - Nie rozmawiano o nas, nic nam nie zaproponowano do chwili obecnej odnośnie pracy. No nie wiem. Pan wójt może pominął nauczycieli. Nie jesteśmy dla niego istotni - powiedziała Anna Zalewska, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Uśniku.

W szkole w Uśniku uczy się dziś trzydzieścioro ośmioro dzieci. Od nowego roku szkolnego będą się uczyć w Szczepankowie i Śniadowie. Rodzice uczniów nie chcą pogodzić się z zamknięciem placówki. Pomysłowi likwidacji sprzeciwiają od pół roku. Organizowali nawet protesty. Po decyzji radnych, nadal zapowiadają walkę o szkołę. - Z nowym rokiem szkolnym mamy zamiar już jako stowarzyszenie Edukator. Nie będziemy bawić się w przywrócenie szkoły, bo to się mija z celem. Po prostu na nowo utworzymy placówkę szkolną, nie publiczną. Ewentualnie na prawach publicznych - dodaje Alicja Jankowska, przewodnicząca rady rodziców

Wójt zapowiada, że po zamknięciu budynek będzie pełnił inne funkcje. Na razie nie wiadomo jakie.

(mc)
za: Obiektyw TVP Białystok