• Wersja do druku
  • -AA+A

Nie chcą połączenia szkół w Suwałkach

16:18, 03.02.2012
Nie chcą połączenia szkół w Suwałkach Pikieta w obronie szkół przed urzędem miejskim w Suwałkach. Rodzice i nauczyciele szkoły podstawowej numer sześć i gimnazjum numer siedem nie zgadzają się na połączenie szkół w zespół. Oszczędności ma być w tym przypadku niewiele, ale strat dużo - twierdzą pikietujący. Zmiany wymusza niż demograficzny - odpowiada prezydent Suwałk.

Pikieta w obronie szkół przed urzędem miejskim w Suwałkach. Rodzice i nauczyciele szkoły podstawowej numer sześć i gimnazjum numer siedem nie zgadzają się na połączenie szkół w zespół. Oszczędności ma być w tym przypadku niewiele, ale strat dużo - twierdzą pikietujący. Zmiany wymusza niż demograficzny - odpowiada prezydent Suwałk.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Rodzice, nauczyciele i dyrekcja. To pierwsza z czterech planowanych manifestacji. Tak ma być co tydzień, przez cały miesiąc.

Jak mówi Andrzej Łuczaj, dyrektor gimnazjum nr 6 w Suwałkach  - Wykorzystaliśmy wszystkie możliwe środki innej drogi załatwienia tej sprawy.

Chodzi o działające dziś w jednym budynku, ale oddzielnie - gimnazjum numer sześć i szkołę podstawową numer siedem. Władze Suwałk zamierzają połączyć placówki w zespół szkół. Chcą zaoszczędzić na administracji.  - Szkoła nie może być molochem, tym bardziej, że całkiem niedawno był podział właśnie po to, żeby tak nie było. I tak powinno zostać - mówi Urszula Dec, nauczycielka.
 
- W Suwałkach przestają istnieć samoistne gimnazja, w Suwałkach muszą być zespoły
- mówi  Bogusław Łokuciejewski, nauczyciel -  W innych miastach można sobie poradzić bez zespołów, w naszym mieście nie.

O tym, czy szkoły zostaną połączone w zespół - zdecydują radni. Najprawdopodobniej w końcu tego miesiąca. W Suwałkach  decyzje radnych najczęściej są zgodne z wnioskami prezydenta. Stąd protest rodziców, i prośby właśnie do prezydenta. Jak dodaje Marta Jacewicz, nauczycielka - Liczymy na to, że dobro dzieci będzie najważniejsze, że w końcu miasto zobaczy, co najważniejsze. Nie twórzmy klas 32-osobowych.

Pikieta była legalna i odpowiednio wcześniej zgłoszona w urzędzie. I mimo mrozu dochodzącego do dwudziestu stopni - prezydent wyszedł do pikietujących dopiero po pół godziny. Zaproponował spotkania z radą rodziców i nauczycieli, w przyszłym tygodniu. Jednak wielkich nadziei nie dał. Zamierza przedstawić raz jeszcze swoje argumenty. - To jest zabieg typowy, administracyjno-techniczny, który ma za zadanie ułatwiać funkcjonowanie szkół w sytuacjach niżu demograficznego - tłumaczy Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

W związku z niżem demograficznym, władze Suwałk chcą, poza połączeniem wspomnianych szkól, włączyć szkołę podstawową numer jedenaście do zespołu szkół numer dziewięć, oraz zmienić strukturę funkcjonowania Szkolnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. 
 
 
(mc),

za Obiektyw TVP Białystok