• Wersja do druku
  • -AA+A

Spór lokalowy

13:08, 22.07.2010
Spór lokalowy Spór lokalowy między Białostockim Centrum Onkologii a szpitalem wojewódzkim w Białymstoku.

Spór lokalowy między Białostockim Centrum Onkologii a szpitalem wojewódzkim w Białymstoku.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Zgodnie z obietnicą marszałka województwa onkologia zamierza wyremontować sporne budynki na własne potrzeby. Dyrekcja szpitala wojewódzkiego odpowiada, że nie ma gdzie się przenieść.

Pismo z prośbą o opuszczenie bloku operacyjnego, porodówki i izby przyjęć szpital wojewódzki otrzymał kilka dni temu. Dyrekcja centrum onkologii tłumaczy, że pośpiech jest spowodowany tym, że już jesienią chce rozpocząć przebudowę tych pomieszczeń.

Władze szpitala odmawiają. Tłumaczą, że od marszałka województwa dostały czas na wyprowadzką do 2013 roku. Wcześniej planują wybudować nowy blok operacyjny. - Gdybyśmy poszli za tym pismem, za treścią pisma to w znacznym stopniu by to ograniczyło wykonywanie naszego kontraktu, jeśli chodzi o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia – mówi dr Sławomir Kosidło, dyrektor szpitala wojewódzkiego w Białymstoku.

Centrum Onkologii zależy na czasie, bo co roku ma coraz więcej pacjentów. Brakuje miejsc na łóżka, gabinety lekarskie, sprzęt medyczny. Dlatego dwa lata temu zarząd województwa zgodził się, aby Centrum powiększyć kosztem oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala wojewódzkiego. - Decyzją naszych właścicieli, Urzędu Marszałkowskiego powstała koncepcja takich trudnych, ale możliwych przekształceń i teraz dywagacje na temat, czy jest to możliwe czy nie, to już są późne – uważa dr Marzena Juczewska, dyrektor Białostockiego Centrum Onkologii.

Dyrektorzy obu placówek będą negocjować sposób i termin wyprowadzki w najbliższy poniedziałek. Urzędnicy marszałka mają na razie dwie propozycje. Proponują szpitalowi wojewódzkiemu, aby operacje przeniósł do sal zabiegowych, a Centrum Onkologii, żeby zmieniło nieco harmonogram prac remontowych. Jak powiedział Jerzy Kamiński, dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego - Przy takiej skali inwestycji może dochodzić do pewnych napięć, ale od tego jesteśmy, żeby problemy rozwiązywać.

Ale na operacje w salach zabiegowych nie zgadza się sanepid. Władze szpitala nie wykluczają jednak opuszczenia izby przyjęć oddziału ginekologiczno-położniczego.

Adam Jakuć, Obiektyw

Zapraszamy do dyskusji na naszym forum