"Potrzeba 20 łóżek, by pomóc wszystkim nieuleczalnie chorym z Suwałk i okolic, którzy w domu nie mają żadnej opieki" – mówi dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Paliatywnej w Suwałkach – Irena Mickiewicz. Mimo braku pieniędzy na razie udaje się utrzymać 10 łóżek.
"Czasem w domach są takie sytuacje, że zasady etyczne nie pozwalają nam powiedzieć "nie przyjmę, bo fundusz nie zakontraktował". Czekamy jednak na jakąś pozytywną decyzję NFZ, może się coś zmieni w ciągu roku, może dojdą jakieś środki. Teraz radzimy sobie jak możemy - sami" - dodaje Irena Mickiewicz.
Pomoc płynie m.in. od sponsorów. Hospicjum liczy też na wpływy z 1 %.
"W sytuacji, gdy hospicjum przyjmuje dodatkowych pacjentów mimo niskiego kontraktu z NFZ, pieniędzy potrzeba na podstawowe potrzeby pacjentów - środki higieniczne, pampersy, leki" – mówi przełożona średniego personelu medycznego, Beata Taraszkiewicz.
Pieniądze z 1% zbiera Stowarzyszenie "Hospicjum Suwalskie". W ubiegłym roku udało się zebrać na hospicjum ponad 40 tysięcy złotych.
Źródło: Polskie Radio Białystok
Zapraszamy do dyskusji na naszym forum