• Wersja do druku
  • -AA+A

Walka o lek dla chorej na raka

16:17, 05.05.2010
Walka o lek dla chorej na raka Rak nerki nie musi być wyrokiem śmierci. Pod warunkiem, że pacjent dostanie drogi lek. O taki lek dla swojej żony walczy Eugeniusz Grygorczuk z Białegostoku.

Rak nerki nie musi być wyrokiem śmierci. Pod warunkiem, że pacjent dostanie drogi lek. O taki lek dla swojej żony walczy Eugeniusz Grygorczuk z Białegostoku.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Pani Jadwiga Grygorczuk choruje na raka nerki. Dotychczas lekarze wycinali guzy, teraz zastosowali leki. Pierwszy nie podziałał. Drugi - nazywany przez lekarzy lekiem drugiego rzutu - Nexavar - zatrzymał rozwój choroby. Mimo to Ministerstwo Zdrowia i NFZ odmówiły finansowania leczenia.

Jak mówi Jadwiga Grygorczuk, chora na nowotwór nerki - Skazana nie wiadomo na co. Na powolną śmierć. To jest tragiczne. Trzeba to samemu przeżyć, żeby zrozumieć, jak się czuje człowiek w danym momencie. W Centrum Onkologii w Białymstoku w takiej samej sytuacji są kolejne trzy osoby, w Polsce - dziesiątki. - Ci chorzy są w takiej sytuacji, że my nie mamy co im zaproponować. Oni pozostają bez leczenia, niestety – powiedział dr Tomasz Filipowski z Centrum Onkologii w Białymstoku. Bo Ministerstwo Zdrowia i Fundusz kilka miesięcy temu wykreślili go z lekospisu.

Mąż pani Jadwigi jeździł i prosił o kontynuowanie leczenia żony. Jak powiedział - Opinia lekarska jest pozytywna. Pani doktor i konsultant wojewódzki stwierdza, że w stosunku do żony to jest skuteczne. Niestety, jego prośby były nieskuteczne. Nie wyrażono zgody na opłacenie wnioskowanej terapii. Bo Narodowy Fundusz Zdrowia opiera się na negatywnej opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych, która niedawno stwierdziła, że lek jest za drogi w stosunku do efektów, jakie daje. Wcześniej pozytywnie opiniowała lek.

Nexavar to lek nowej generacji. Miesięcznie leczenie jednej osoby kosztuje 15 tysięcy złotych.

Dorota Kuc, Obiektyw

Zapraszamy do dyskusji na naszym forum