• Wersja do druku
  • -AA+A

Gminie grozi kara

15:26, 25.07.2012
Gminie grozi kara Podaugustowska gmina Płaska znalazła się na trzecim miejscu w ogólnopolskim rankingu Rzeczpospolitej w wykorzystaniu funduszy unijnych w dwa tysiące jedenastym roku. Wszystko za sprawą dziesięciomilionowego dofinansowania z Unii na budowę blisko siedmiuset przydomowych oczyszczalni ścieków. Jest też druga strona medalu. Kilkadziesiąt oczyszczalni zostało wybudowanych bez pozwolenia - jedenaście z nich działa nieprawidłowo. A za to gminie grozi wysoka kara.

Podaugustowska gmina Płaska znalazła się na trzecim miejscu w ogólnopolskim rankingu Rzeczpospolitej w wykorzystaniu funduszy unijnych w dwa tysiące jedenastym roku. Wszystko za sprawą dziesięciomilionowego dofinansowania z Unii na budowę blisko siedmiuset przydomowych oczyszczalni ścieków. Jest też druga strona medalu. Kilkadziesiąt oczyszczalni zostało wybudowanych bez pozwolenia - jedenaście z nich działa nieprawidłowo. A za to gminie grozi wysoka kara.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Oczyszczalnia na posesji Czesława Warakomskiego od początku działa nieprawidłowo. Urządzenia nie są w stanie przerobić ścieków, które trafiają do zbiornika. Jak mówi Czesław Warakomski z Płaskiej - Jak tego nie przemieszam, części nie wybiorę. To po prostu mi zatyka i blokuje silnik. A wtedy z oczyszczalni śmierdzi. Do tego obiekt, zdaniem Warakomskiego, zbudowano zbyt blisko jeziora.

Dziś Czesław Warakomski przypomina sobie więcej nieprawidłowości podczas budowy. Jak dodaje - Kiedy mi tę oczyszczalnie budowano to tu nie było żadnego nadzoru. Nie widziałem inspektora nadzoru, ani na początku ani na końcu. Co i jak - nie moja była sprawa.

Osób niezadowolonych z działania oczyszczalni w całej gminie jest więcej. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Augustowie po kontroli naliczył ich jedenaście. A do tego jeszcze ustalił, że pięćdziesiąt osiem oczyszczalni z ponad pięciuset gotowych, wybudowano bez pozwolenia. Teraz te oczyszczalnie trzeba zalegalizować - a to już wydatek. - Będzie najpierw naliczona opłata legalizacyjna, która zgodnie z prawem budowlanym wynosi pięć tysięcy złotych i zostanie nałożona na gminę Płaska reprezentowaną przez wójta gminy Płaska - informuje Antoni Dębowski, powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Augustowie.

Łącznie do zapłaty jest prawie trzysta tysięcy złotych. Ale wójt Płaskiej nie zamierza płacić tej kwoty. Dziś nie mógł się z nami spotkać, ale w rozmowie telefonicznej powiedział, że karę finansową poniesie wykonawca oczyszczalni. Takie stanowisko dziwi inspektora budowlanego, bo polskie prawo mówi inaczej. - Inwestorem tych przydomowych oczyszczalni jest wójt gminy Płaska. Inwestor płaci opłatę legalizacyjną - mówi Antoni Dębowski.

Te same oczyszczalnie ścieków są też źródłem innych problemów w gminie. We wrześniu ubiegłego roku wójt został oskarżony o żądanie dwustu osiemdziesięciu tysięcy złotych łapówki oraz przyjęcie stu dwudziestu tysięcy złotych od wykonawcy. W zamian miał obiecać bezproblemowy odbiór oczyszczalni. Pośrednik w przekazaniu łapówki został już skazany. Sprawa wójta będzie rozpatrzona oddzielnie.

Dzięki tym oczyszczalniom ścieków gmina Płaska jest znana w całej Polsce. Z jednej strony samorząd zajmuje wysokie miejsce w ogólnopolskim rankingu. Z drugiej musi za tę inwestycje zapłacić wysoką karę, a sam wójt może stracić swoje stanowisko. Pytanie - czy na takiej promocji zależało gminie?

(mk)
za: Obiektyw TVP Białystok