W centrum Białegostoku problem z zaparkowaniem samochodu w godzinach pracy jest coraz większy. Aut przybywa dużo szybciej niż miejsc parkingowych.
Wkrótce jednak kierowcom ma być łatwiej. Podczas gdy w innych miastach samochodom coraz częściej blokuje się wjazd do centrów miast - w Białymstoku, w podwórzu między ulicami Liniarskiego, Lipową i Suraską - ma powstać wielki parking na czterysta aut. Jak mówi Urszula Mirończuk, rzeczniczka prezydenta Białegostoku
- Na pewno nie rozwiąże to wszystkich problemów i całkowicie nie rozwiąże problemów parkowania w centrum, ale na pewno przyniesie wyraźną ulgę.Parking będzie miał cztery kondygnacje. Dwie - pod ziemią. Na wyższych piętrach powstanie publiczna toaleta i posterunek służb porządkowych - straży miejskiej lub policji. Będzie tu także punkt obsługi strefy płatnego parkowania. Te ambitne plany nie pasują jedynie niektórym mieszkańcom.
- Nie za bardzo dobrze parking, akurat mieszkańcy mieszkają, spaliny wychodzą na mieszkania, na ludzi, nie wiem, kto by chciał tak mieszkać - mówi Ryszard Adamowicz, mieszkaniec centrum Białegostoku.
Władze miasta i projektanci zapewniają, że parking będzie współgrał z otoczeniem. Na najwyższym tarasie zielonym będzie miejsce do rekreacji dla ludzi, którzy mieszkają w tej okolicy. Na tarasach ma powstać wielka szachownica. Obok będą ustawione ławki i szklane galeryjki na ogłoszenia kulturalne lub wystawy artystów. Na niższych tarasach będzie wybieg dla psów i mini-plac zabaw dla dzieci.
Inwestycja jest na etapie przygotowywania dokumentacji technicznej. Po jej zakończeniu - miasto ogłosi przetarg na wykonawcę budynku. Parking ma być gotowy najpóźniej za dwa lata.
(mc),
za Obiektyw TVP Białystok