Choć Główny Urząd Statystyczny wyniki ubiegłorocznego spisu powszechnego, dotyczące kwestii mniejszości narodowych i grup etnicznych ma przedstawić dopiero na przełomie czerwca i lipca - już są poważne obawy, że nie będą one w pełni oddawać rzeczywistego obrazu mniejszości. Przedstawiciele mniejszości mówią o kilku powodach. Jak pamiętamy, dane były zbierane przez rachmistrzów telefonicznie, niektórzy byli odwiedzani, i po raz pierwszy spisywaliśmy się sami przez internet. Okazuje się, że nie wszystkie informacje będą podczas liczenia wykorzystane. Jak mówi Artur Jabłoński, Komisja Wspólna Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych -
Prawdopodobnie cały ten spis internetowy nie będzie miał żadnego znaczenia, a nasze mniejszości w dużym stopniu na to się nastawiły, wiele osób spisywało się przez internet. Przedstawicieli mniejszości niepokoi także sposób przeprowadzenia spisu. Twierdzą, że - jak sama nazwa wskazuje - powinien być spisem powszechnym, a więc rachmistrzowie powinni dotrzeć do każdego obywatela. Tymczasem informacje były zbierane tylko wśród wybranej grupy reprezentacyjnej. Jedynie w osiemdziesięciu sześciu gminach w kraju, w których, według poprzedniego spisu, mniejszości stanowiły powyżej 10 procent ogółu obywateli spisani zostali wszyscy mieszkańcy. Wyniki mają być uogólnione. Urząd Statystyczny twierdzi, że nie będą błędne.
- Na całym świecie przeprowadza się badania metodą reprezentacyjną. I są odpowiednie metody matematyczne, które pozwalają na uogólnienie wyników - twierdzi Ewa Kamińska-Gawryluk z Urzędu Statystycznego w Białymstoku.
Metoda reprezentacyjna jest do przyjęcia - potwierdza socjolog Maciej Tefelski. Jest przecież stosowana we wszystkich badaniach opinii publicznej. Sprzeczne opinie, jego zdaniem, może budzić dopiero interpretacja wyników.
- Z liczbami jest tak, że w zależności kto te liczby ogląda, są one różnie interpretowane - dodaje Tefelski.
Mniejszościom narodowym zależy jednak na rzetelnych wynikach. Od nich zależy choćby to, czy w miejscowościach mogą być dwujęzyczne tablice nazw miejscowości, czy używanie języków mniejszości w urzędach gminy. Wyniki spisu będą też argumentem dla wielu sił politycznych - miedzy innymi w sprawie nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych.
(mc)
za Obiektyw TVP Białystok