Oflagowanie to dopiero początek, bo jak zapowiadają związkowcy po nowym roku może dojść do manifestacji, a na granicach nawet do strajku włoskiego.
Straż Pożarna, Graniczna i Policja podlegają Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Osiemnastego listopada premier w swoim expose zapowiedział podwyżki tylko dla żołnierzy i policjantów. Jak mówi Maciej Łozowski, przewodniczący Regionalnej "Solidarności" w Państwowej Straży Pożarnej
- Chcemy podwyżek. Podwyżek takich, jak dostali policjanci. Jest to już czwarty rok, kiedy nie dostajemy podwyżek. Dlatego strażacy i pogranicznicy kilka dni temu spotkali się z szefem swojego resortu, Jackiem Cichockim. Spotkanie nie przyniosło efektu. Stąd decyzja o rozpoczęciu protestu.
Ministerstwo Sprawiedliwości, któremu podlega służba więzienna, także nie przewiduje podwyżek dla swoich funkcjonariuszy. Jak mówi Adam Gryka, przewodniczący Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa
- Osoby z wieloletnim stażem bardzo poważnie rozważają przejście na zaopatrzenie emerytalne. Ostatnie zawirowania w tej sprawie powodują bardzo duży niepokój tych ludzi.
Policjanci, mimo obiecanych im podwyżek o trzysta złotych od lipca przyszłego roku, solidaryzują się z kolegami, bo protest przedstawia negatywne nastroje panujące w służbach mundurowych. Jak mówi nadinsp. Wojciech Chociej, przewodniczący Związku Zawodowego Policjantów Województwa Podlaskiego
- W pierwszych dwóch miesiącach przyszłego roku spodziewamy się bardzo dużych odejść, na pewno największych. Jest to spowodowane tym, że od pierwszego marca przyszli nasi emeryci mają zagwarantowaną podwyżkę.
Służby mundurowe należą do tych, które ustawowo strajkować nie mogą. Jak zapewnia Maciej Łozowski
- Mogę obiecać jedno - na pewno nie wpłynie to na obywateli, których zobowiązaliśmy się chronić. Jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi i tutaj mogę zapewnić, że w żaden sposób nie uderzy to w społeczeństwo. Ale mogą swoją pracę wykonywać inaczej. Pogranicznicy nie wykluczają strajku włoskiego. Jak mówi Piotr Bazyluk, przewodniczący Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej w Białymstoku
- Możemy tak jak teraz prowadzić na sto procent kontrolę, ale możemy wydłużyć czas odprawy poszczególnych podróży.
Do 28 grudnia mają zawiązać się wojewódzkie komitety protestacyjne. Wtedy może dojść do manifestacji przed Sejmem.
Na Podlasiu służbę pełni trzy tysiące policjantów, tysiąc strażaków, tysiąc trzysta funkcjonariuszy więziennych i około dwóch tysięcy funkcjonariuszy granicznych.
(mk)
za: Obiektyw TVP BiałystokZapraszamy do dyskusji na naszym forum