• Wersja do druku
  • -AA+A

Spór o finansowanie partii

17:12, 28.06.2013
Spór o finansowanie partii Nie cichnie spór o finansowanie partii politycznych, choć projekt ustawy autorstwa Platformy Obywatelskiej jest już gotowy i lada chwila ma trafić do Sejmu. Zakłada likwidację finansowania ugrupowań z budżetu państwa. PO chce, by zamiast otrzymywanych dotychczas dotacji i subwencji, majątek partii powstawał ze składek członkowskich i darowizn od ich sympatyków. I jeśli Ruch Palikota poprze ten projekt - a decyzję ma podjąć w najbliższych dniach - jest szansa, że nowa ustawa zostanie uchwalona.

Nie cichnie spór o finansowanie partii politycznych, choć projekt ustawy autorstwa Platformy Obywatelskiej jest już gotowy i lada chwila ma trafić do Sejmu. Zakłada likwidację finansowania ugrupowań z budżetu państwa. PO chce, by zamiast otrzymywanych dotychczas dotacji i subwencji, majątek partii powstawał ze składek członkowskich i darowizn od ich sympatyków. I jeśli Ruch Palikota poprze ten projekt - a decyzję ma podjąć w najbliższych dniach - jest szansa, że nowa ustawa zostanie uchwalona.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
Finansowanie partii z budżetu państwa - to jedyne sensowne, sprawdzone w Europie i na świecie, źródło finansowania partii - mówią politycy opozycji. Przewodniczący podlaskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej uważa, że zmiany w zapisach ustawy są potrzebne, ale takie, które uniemożliwiałyby wydawanie publicznych pieniędzy na garnitury i cygara. Propozycję Platformy określa krótko - to działanie pod publikę po ujawnieniu przez media wydatków PO. Jak dodaje Krzysztof Bil-Jaruzelski z Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Każde odebranie pieniędzy nielubianym politykom jest odbierane pozytywnie. Żałuję, że premier Tusk nie wystąpił z tą propozycją tydzień przed publikacjami prasowymi, wtedy byłaby większa wiarygodność.

Suchej nitki na projekcie nie zostawia też Prawo i Sprawiedliwość. Jak twierdzą politycy tej partii - premier próbuje w ten sposób wyeliminować z życia politycznego opozycję. Jak powiedział w rozmowie telefonicznej Krzysztof Jurgiel, Prawo i Sprawiedliwość - Zniesienie finansowania skończy się tym, że partie będą zmuszone do szukania źródeł dochodów, które nie do końca mogą być nieuniezależnione od podejmowanych decyzji przez administrację gospodarczą czy rządową.

Zdecydowane "nie" mówi projektowi także koalicyjne Polskie Stronnictwo Ludowe. Dopóki pieniądze są wydawane zgodnie z prawem, to sprawa partii na co idą. Jak mówi Wojciech Dzierzgowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego - PSL jest za realnymi rozwiązaniami. I dopóki nie ma innego systemu poza subwencjonowaniem partii, uważamy, że subwencje powinny być nadal przekazywane. Zwłaszcza, że zależą od wyniku wyborczego, i to wyborcy, poprzez ilość głosów decydują o wielkości subwencji.

Platforma liczy jednak, że projekt - przy poparciu Ruchu Palikota - uda się przeforsować. I wskazując na grzechy PiS przypomina, że nie tylko partia rządząca ma problem z wydawaniem pieniędzy podatników. Jak mówi Damian Raczkowski z Platformy Obywatelskiej - Trzy miliony złotych, które otrzymała firma ochroniarska Kaczyńskiego - nie wiem, czy powinny być wydawane w taki sposób. I żeby przeciąć te dyskusje chcemy uniemożliwić otrzymywanie pieniędzy publicznych.

I mimo, że z w podobny sposób - czyli z budżetu - finansowane są partie w większości państw europejskich, to żaden argument - uważa teoretyk demokracji. Dr Sławomir Oliwniak, teoretyk demokracji z Uniwersytetu w Białymstoku popiera zmianę. Jak mówi - Partie polityczne to pasożyty współczesnej demokracji. I nie ma żadnego powodu, by finansować je z budżetu państwa. Pomimo tego finansowania i tak mamy przykłady różnej korupcji politycznej.

A co na to podatnicy? Im też decydowanie nie podoba się utrzymywanie partii za publiczne pieniądze. Jak pokazał sondaż Homo Homini, przeprowadzony na zlecenie "Rzeczpospolitej", 59 procent badanych zdecydowanie się temu sprzeciwia.

(mk)
za: Obiektyw TVP Białystok