• Wersja do druku
  • -AA+A

Uprzejmie donoszę…

14:37, 22.02.2012
Uprzejmie donoszę… Sami o sobie piszą, że są uprzejmymi obywatelami lub obserwatorami społecznymi. Pozostali nazywają ich donosicielami. Mowa o anonimowych informatorach urzędów skarbowych, których z roku na rok jest coraz więcej.

Sami o sobie piszą, że są uprzejmymi obywatelami lub obserwatorami społecznymi. Pozostali nazywają ich donosicielami. Mowa o anonimowych informatorach urzędów skarbowych, których z roku na rok jest coraz więcej.

fot. arch.
fot. arch.

Podziel się:   Więcej
„Żeby było klasycznie, to zacznę typowo" - tak zaczyna się donos pewnego mieszkańca województwa podlaskiego na swojego byłego pracodawcę. Trafił do jednego z segregatorów w Urzędzie Skarbowym w Białymstoku. Uprzejmi donosiciele piszą do skarbówki prawie codziennie. - Częstym tematem w donosach jest informacja na temat konkurencji, nieuczciwej konkurencji. Donoszą na siebie konkubenci, czyli związki nieformalne, no i wspólnicy – mówi Małgorzata Sokół-Kreczko, naczelnik I Urzędu Skarbowego w Białymstoku.

Zdarzają się także obywatelskie zawiadomienia o podejrzanych znajomych, jak to sprzed kilku dni o następującej treści: "Podobno jest kryzys, wszystkim żyje się gorzej, więc dlaczego mojemu znajomemu żyje się więcej niż bardzo dobrze? Nie pracuje, nie uczy się, jeździ wypasioną furą i rozbija się po knajpach coraz to z inną laską". Podobne donosy trafiają do Urzędu Kontroli Skarbowej. Jak mówi Piotr Żynel z Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku - Zdarzają się też oczywiście donosy takie z dozą humoru i ironii. Kiedy na przykład podatnik, zatroskany obywatel pisze, iż stan posiadania pana X wprawia go w zakłopotanie.

Liczba donosów wpływających do Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku rośnie. W ubiegłym roku było ich ponad dwieście. Każdy jest skrupulatnie sprawdzany przez urzędników. Ale to wcale nie oznacza, że Skarb Państwa czerpie z nich realny pożytek. Jak mówi Piotr Żynel - Przeprowadzone analizy rzadko potwierdzają treść donosu, a tym bardziej rzadko potwierdzają to przeprowadzone ewentualne postępowania kontrolne.

Mimo znikomego pożytku z donosów dla skarbówek jest grupa osób odnosząca z nich prawdziwe korzyści. To sami donosiciele, czy jak podpisała się pod donosem pewna pani - obserwatorzy społeczni. Potwierdzają to socjolodzy. - Mamy tę satysfakcję, jeżeli nie możemy osiągnąć tego, co posiada sąsiad, mamy tę satysfakcję, kiedy go ukażemy - tłumaczy dr Elżbieta Gawryluk, socjolog.

Urzędnicy skarbówki przyznają, że sprawdzanie donosów to nieprzyjemna praca. Być może dlatego, że oni także padają ofiarami anonimowych informatorów.„W koniecznej samoobronie pogwałconych praw obywatelskich, z nakazu sumienia w powadze chwili zaskarżam "piczawiadomienie" Naczelnika Urzędu Skarbowego z dnia czwartego stycznia 2012 roku jako oczywiście bezzasadne."

Spośród wszystkich donosów tych zasadnych jest, według urzędników, tylko jedna trzecia.

(mk)

za: Obiektyw TVP Białystok


Zapraszamy do dyskusji na naszym forum
 
 
 
...