„Żeby było klasycznie, to zacznę typowo" - tak zaczyna się donos pewnego mieszkańca województwa podlaskiego na swojego byłego pracodawcę. Trafił do jednego z segregatorów w Urzędzie Skarbowym w Białymstoku. Uprzejmi donosiciele piszą do skarbówki prawie codziennie.
- Częstym tematem w donosach jest informacja na temat konkurencji, nieuczciwej konkurencji. Donoszą na siebie konkubenci, czyli związki nieformalne, no i wspólnicy – mówi Małgorzata Sokół-Kreczko, naczelnik I Urzędu Skarbowego w Białymstoku.
Zdarzają się także obywatelskie zawiadomienia o podejrzanych znajomych, jak to sprzed kilku dni o następującej treści:
"Podobno jest kryzys, wszystkim żyje się gorzej, więc dlaczego mojemu znajomemu żyje się więcej niż bardzo dobrze? Nie pracuje, nie uczy się, jeździ wypasioną furą i rozbija się po knajpach coraz to z inną laską". Podobne donosy trafiają do Urzędu Kontroli Skarbowej. Jak mówi Piotr Żynel z Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku
- Zdarzają się też oczywiście donosy takie z dozą humoru i ironii. Kiedy na przykład podatnik, zatroskany obywatel pisze, iż stan posiadania pana X wprawia go w zakłopotanie.
Liczba donosów wpływających do Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku rośnie. W ubiegłym roku było ich ponad dwieście. Każdy jest skrupulatnie sprawdzany przez urzędników. Ale to wcale nie oznacza, że Skarb Państwa czerpie z nich realny pożytek. Jak mówi Piotr Żynel -
Przeprowadzone analizy rzadko potwierdzają treść donosu, a tym bardziej rzadko potwierdzają to przeprowadzone ewentualne postępowania kontrolne.
Mimo znikomego pożytku z donosów dla skarbówek jest grupa osób odnosząca z nich prawdziwe korzyści. To sami donosiciele, czy jak podpisała się pod donosem pewna pani - obserwatorzy społeczni. Potwierdzają to socjolodzy.
- Mamy tę satysfakcję, jeżeli nie możemy osiągnąć tego, co posiada sąsiad, mamy tę satysfakcję, kiedy go ukażemy - tłumaczy dr Elżbieta Gawryluk, socjolog.
Urzędnicy skarbówki przyznają, że sprawdzanie donosów to nieprzyjemna praca. Być może dlatego, że oni także padają ofiarami anonimowych informatorów.
„W koniecznej samoobronie pogwałconych praw obywatelskich, z nakazu sumienia w powadze chwili zaskarżam "piczawiadomienie" Naczelnika Urzędu Skarbowego z dnia czwartego stycznia 2012 roku jako oczywiście bezzasadne." Spośród wszystkich donosów tych zasadnych jest, według urzędników, tylko jedna trzecia.
(mk)
za: Obiektyw TVP Białystok
Zapraszamy do dyskusji na naszym forum