Policjanci CBŚ od pewnego czasu obserwowali mężczyzn, pojawiających się w jednym z domów w Grębocinie. W końcu weszli do domu w nocy z poniedziałku na wtorek.
Na poddaszu piętrowego domu znaleźli profesjonalnie zorganizowane laboratorium. Była tam specjalistyczna aparatura, środki do produkcji, a nawet przepis na towar. W pomieszczeniu tym policjanci zabezpieczyli, oprócz wymienionego sprzętu, także 1,72 kg dopiero co wyprodukowanego proszku. Specjalistyczne badania w Komendzie Wojewódzkiej Policji potwierdziły, że są to substancje psychotropowe, pochodne amfetaminy, warte na czarnym rynku blisko 54 tys. zł.
Śledczy zatrzymali czterech mężczyzn w wieku 27, 28 lat oraz dwóch 29-latków. Wśród nich jest student wydziału chemii, a także właściciel domu, który również zaangażował się w ten przestępczy proceder. Podczas przeszukania mieszkań zatrzymanych, w jednym z nich, policjanci znaleźli ponad 58 g czystej amfetaminy, śladowe ilości marihuany, wagę oraz woreczki. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyli samochód osobowy i pieniądze na łączną kwotę 6750 zł
Wszyscy zatrzymani zostali w środę doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. Dwaj odpowiedzą za wytwarzanie znacznej ilości środków odurzających, za co - w myśl przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - można trafić do więzienia nawet na 15 lat. Trzeci za wprowadzanie ich do obrotu może spędzić za kratkami do 10 lat. Póki co, sąd przychylił się do wniosku śledczych i zadecydował, że trzy najbliższe miesiące spędzą w areszcie.
Wobec najstarszego, przy którym funkcjonariusze znaleźli jeszcze 6 g amfetaminy, prokurator zastosował dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Na podstawie zgromadzonych dowodów mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak zapewniają śledczy sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są dalsze zatrzymania.