O tym, że wprowadzono godzinę policyjną, że brakowało żywności, która była na kartki, urodzony w 1981 roku Robert Żytowiecki wie już tylko z podręczników i opowieści starszych kolegów z „Solidarności”. Jako członek związku, który odegrał tak ważną rolę w polskiej historii, stan wojenny ocenia bardzo negatywnie. -
Uważam, że to było zbyt pochopne posunięcie ówczesnego premiera. Myślę, że można było to w jakiś inny sposób rozwiązać, nie wprowadzając stan wojenny - mówi Robert Żytowiecki, członek NSZZ "Solidarność" w Bydgoszczy, rocznik 1981.
Obchody kolejnych rocznic gromadzą osoby, które w tamtym czasie były zaangażowane w działalność opozycyjną; tak, jak w poniedziałek pod dawną siedzibą „Solidarności” w Bydgoszczy. Wśród nich niewielu jest młodych ludzi. Jakub Pawlak, kiedy generał Wojciech Jaruzelski pojawił się w telewizji zamiast „Teleranka”, miał niecały miesiąc.
- Osobiście uważam, że istniała uzasadniona potrzeba wprowadzenia stanu wojennego, choć nie chciałbym nikogo oceniać, nie chciałbym oceniać decyzji generała Jaruzelskiego . Chciałbym, żeby oceniła to historia. Nie można jednoznacznie oceniać, że była tak a nie inaczej - twierdzi Jakub Pawlak, prawnik, rocznik’81.
Bo z jednej strony młodzi wsłuchują się w głos represjonowanych opozycjonistów, z drugiej zaś patrzą na te wydarzenia, dorastając już w pełni suwerennym kraju.
- Tak jak większość mojego pokolenia, trudno mi wyrobić sobie zdanie na ten temat - urodzony w stanie wojennym socjolog Piotr Siuda przyznaje, że nie ma jeszcze rzetelnej oceny tamtych wydarzeń, a młodym ludziom stan wojenny kojarzy się bardzo stereotypowo: z czołgami na ulicach, wojskiem i koksownikami, które oglądają na archiwalnych zdjęciach. -
Lubi się tutaj mówić, że jesteśmy takim pokoleniem pomiędzy starym a nowym. Jeszcze te stare wartości są w nas, ale próbujemy dostosować się do pędzącej konsumpcyjnej rzeczywistości. Myślę jednak, że to jest mitem - uważa dr Piotr Siuda, socjolog, rocznik’81.
Mitem nie jest jednak to, że coraz mniej Polaków potrafi prawidłowo wskazać datę wprowadzenia stanu wojennego - wynika z badań CBOS. W grupie osób, które urodziły się już po 13 grudnia 1981 roku, prawidłowo odpowiedziało tylko 27 proc. z nich.
Magdalena Niewęgłowska