• Wersja do druku
  • -AA+A

Bezrobocie w regionie wśród najwyższych w kraju

18:45, 22.02.2012
Bezrobocie w regionie wśród najwyższych w kraju Tak wysokiego bezrobocia nie było w regionie od wielu lat. Do tego Kujawy i Pomorze słabo wypadają na tle kraju, zajmując niechlubne 3. miejsce w Polsce pod względem liczby osób bez pracy. Już wkrótce dołączą do nich kolejne, bo zwolnienia grupowe zapowiedziało wiele zakładów w regionie. Jak przeciwdziałać tej sytuacji - dyskutowano podczas Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Tak wysokiego bezrobocia nie było w regionie od wielu lat. Do tego Kujawy i Pomorze słabo wypadają na tle kraju, zajmując niechlubne 3. miejsce w Polsce pod względem liczby osób bez pracy. Już wkrótce dołączą do nich kolejne, bo zwolnienia grupowe zapowiedziało wiele zakładów w regionie. Jak przeciwdziałać tej sytuacji - dyskutowano podczas Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Kolejki w urzędach pracy - coraz dłuższe
Kolejki w urzędach pracy - coraz dłuższe

Podziel się:   Więcej
Powiatowe urzędy pracy w regionie przeżywają prawdziwe oblężenie i choć na początku każdego roku rejestruje się większa liczba osób - to w tym sytuacja jest wyjątkowo trudna. Stopa bezrobocia w regionie wynosi prawie 17 % i to jeden z najgorszych wyników w kraju. - Rzeczywiście bezrobocie jest wysokie, ale bardziej nas martwi zapowiedź grupowych zwolnień - mówi Ewa Mes, wojewoda kujawsko-pomorska.

Z końcem stycznia 150 osób odeszło z inowrocławskiej Huty Szkła „Irena”. Bydgoskie Fabryki Mebli już rozpoczęły proces zwalania pracowników. Z zakładem pożegna się prawie 150 osób. Po raz pierwszy ze zwolnieniami grupowymi musi zmierzyć sie również bydgoski Zachem. Pracownicy już wiedzą, że do końca roku pracę straci nawet 150 osób.

To przykłady największych zakładów pracy, które rozstają się ze swoją załogą. Do powiatowych urzędów pracy w ubiegłym roku wpłynęło 95 zgłoszeń o zamiarze zwolnienia pracowników. Groźba bezrobocia zawisła nad blisko trzema tysiącami osób, które zasilą szeregi bezrobotnych. - Jeśli chodzi o pomoc osłonową dla osób zwalnianych - to nie jest z tym tak źle. PUP i WUP dysponują środkami, aby tym osobom pomóc - zapewnia Artur Janas, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu.

Łagodzenie skutków zwolnień grupowych - to tylko jeden z elementów pomocy. Najważniejsze, by do nich nie dochodziło - mówił podczas Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego przewodniczący „Solidarności”. - Nawiązywać dobre kontakty z przedsiębiorstwami za granicą, szukać inwestorów i rynków zbytu - ale też pewnych rzeczy u siebie. Mam na myśli odciążenie pracodawców - mówił Leszek Walczak.

Chodzi przede wszystkim o wysokie koszty pracy, jakie ponoszą przedsiębiorcy. Nie bez znaczenia jest również sytuacja w całej Unii Europejskiej i odmieniany przez wszystkie przypadki słowo kryzys. - Jeżeli tak jest - także nasi partnerzy społeczni muszą zacisnąć pasa - twierdzi Konrad Mikołajski, prezes zarządu Zachem S.A..

Uważniej swoim działaniom muszą przyglądać sie też same firmy, bo zdaniem prezesa Bydgoskich Fabryk Mebli - zwolnień grupowych można uniknąć. -W przypadku Bydgoskich Fabryk Mebli to są skutki wieloletnich zaniedbań - przyznaje Andrzej Iwanow, prezes zarządu BFM.
Dlatego prezydium komisji zaapelowało do władz firm i związków zawodowych w zakładach pracy, by jeszcze raz zweryfikować liczbę zwalnianych osób oraz przeanalizować czynniki, które o tym zdecydowały.
Magdalena Niewęgłowska