• Wersja do druku
  • -AA+A

Rodzin jest coraz mniej. Jak to zmienić?

19:19, 08.11.2011
Rodzin jest coraz mniej. Jak to zmienić? To decyzja na całe życie. Na założenie rodziny decyduje się jednak coraz mniej osób i coraz później. Ważne są indywidualne wybory, ale przede wszystkim sytuacja społeczna i ekonomiczna. Dlatego na zorganizowanej w Bydgoszczy konferencji, naukowcy i praktycy dyskutowali, jak pomóc współczesnej polskiej rodzinie, by była silna i zaradna.

To decyzja na całe życie. Na założenie rodziny decyduje się jednak coraz mniej osób i coraz później. Ważne są indywidualne wybory, ale przede wszystkim sytuacja społeczna i ekonomiczna. Dlatego na zorganizowanej w Bydgoszczy konferencji, naukowcy i praktycy dyskutowali, jak pomóc współczesnej polskiej rodzinie, by była silna i zaradna.


Podziel się:   Więcej
Robert ma sześć miesięcy i przyszedł na świat w kochającej się rodzinie; rodzinie, choć jego rodzice nie są małżeństwem. Małgosia i Krzysztof są razem od ośmiu lat, ale decyzja o ślubie jeszcze nie zapadła - Nastały takie czasy, że to już nie ma znaczenia czy związek jest sformalizowany czy nie. Nam się żyje dobrze, mamy dzidziusia i wielu takim parom też się żyje dobrze - wyznaje Małgorzata Klonecka.

Liczba par, będących w konkubinacie, rośnie; podobnie, jak liczba żyjących samotnie. Szacuje się, że single stanowią w Polsce około 26 proc. całego dorosłego społeczeństwa. To głównie ludzie aktywni i nieźle zarabiający. - Ma tu niewątpliwie znaczenie sytuacja ekonomiczna naszych czasów. I nie napawa to optymizmem – ocenia kryje prof. Jerzy Modrzewski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Nie napawa optymizmem, bo w odróżnieniu od singli, największym problemem polskich rodzin jest bieda. Na zorganizowanej w Bydgoszczy konferencji dyskutowano o problemach dotykających polskie rodziny. Oprócz kłopotów finansowych, to również niezaradność życiowa i przemoc. - Wśród naszych gości mamy pracowników służb społecznych, samorządów – informuje Krystyna Żejmo-Wysocka, dyrektor departamentu spraw społecznych Urzędu Marszałkowskiego. - Im rodziny będą mocniejsze i im mądrzej będą inwestować w edukacji swoich dzieci i im bardziej będą wspierane przez służby społeczne i instytucje do tego powołane, tym będziemy mieli miej bezrobotnych absolwentów - uważa dr Anna Rutkowska z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Zanim jednak Robert odbierze dyplom wyższej uczelni, minie ćwierć wieku – to, co wyniesie z rodzinnego domu, będzie fundamentem, na którym zbuduje swoją przyszłość.

Magdalena Niewęgłowska