• Wersja do druku
  • -AA+A

Śmiertelne zagrożenia na budowie

18:50, 23.11.2010
Śmiertelne zagrożenia na budowie Co 15 minut na budowie dochodzi do poważnego wypadku. Powodem jest najczęściej brak wyobraźni i lekceważenie przepisów BHP zarówno przez pracodawców, jak i pracowników. W Bydgoszczy zginęła kolejna osoba, która spadła z wysokości. Wielu tragicznych w skutkach wydarzeń można było uniknąć. Jak? Radzili dziś inspektorzy pracy.

Co 15 minut na budowie dochodzi do poważnego wypadku. Powodem jest najczęściej brak wyobraźni i lekceważenie przepisów BHP zarówno przez pracodawców, jak i pracowników. W Bydgoszczy zginęła kolejna osoba, która spadła z wysokości. Wielu tragicznych w skutkach wydarzeń można było uniknąć. Jak? Radzili dziś inspektorzy pracy.

Praca bez kasków i zabezpieczeń - to najczęstszy problem
Praca bez kasków i zabezpieczeń - to najczęstszy problem

Podziel się:   Więcej
Zamiast kasków - czapki, brak asekuracyjnych szelek, a teren remontu nie odgrodzony taśmą - to budowlana rzeczywistość. Takie zaniedbania mogą prowadzić do kalectwa, a nawet śmierci. Nie no czasami są ubierane, tylko tak dzisiaj akurat się zdarzyło. - tłumaczą anonimowi budowlańcy. Zanim pada odpowiedź o to, czy się nie boją, interweniuje kierownik budowy. Bardziej niż przed realnym zagrożeniem, chronił pracowników przed takimi pytaniami.

Tymczasem statystyki są alarmujące. Tylko w tym roku na Kujawach i Pomorzu doszło do prawie 60 wypadków w budownictwie, 7 osób zginęło. Jedna z nich w poniedziałek w Bydgoszczy. 48-letni mężczyzna spadł z rusztowania z wysokości 2 metrów. Powyżej 1m, jeżeli pracownika się zatrudnia to muszą być odpowiednie zabezpieczenia tego pracownika przed upadkiem z wysokości. Także takie skutki mogą się wydarzyć, nawet z mogłoby się wydawać pozornie niewielkiej wysokości - mówi Mirosław Trojanowski z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy.

Aby uświadomić budowlańcom zagrożenie wynikające z pracy na wysokościach, Okręgowy Inspektorat Pracy zorganizował specjalne szkolenie. Człowiek, który nie jest odpowiednio przeszkolony, nie ma pełnej wiedzy o zagrożeniu na budowie, organizuje sobie pracę tak, jak jest mu wygodnie a nie bezpiecznie. - tłumaczy Adam Misior, który sprawuje nadzór nad konstrukcjami rusztowań.

A jak mówią pracodawcy, nie tylko o wygodę tu chodzi. Czasami kask jest po prostu mniej ciepły lub niemodny. Pracownik nie chce dlatego, że jest to niewygodne. Takie pasy czy nawet chełmy, wstydzą się te kaski ochronne nosić. - wyjaśniają Bianka Kaspa, szkoleniowiec BHP.

Inspektorzy Pracy ostrzegają i w miarę możliwości karzą mandatami. Za nieprzestrzeganie przepisów BHP grozi kara - od 1000 złotych.
Marta Jastrzębska