• Wersja do druku
  • -AA+A

Stworzą im rodzinny dom. Dopiero 4. taki w Toruniu

18:19, 10.08.2012
Stworzą im rodzinny dom. Dopiero 4. taki w Toruniu Porzucone przez rodziców, wyrwane z patologicznego środowiska - w rodzinnych domach dziecka dostają drugą szansę na normalne życie. Tylko w Toruniu czeka na nią 40 dzieci. Chętnych na tego typu działalność jednak brakuje. W piątek w Toruniu podpisano dopiero czwartą umowę, dotyczącą utworzenia takiej placówki.

Porzucone przez rodziców, wyrwane z patologicznego środowiska - w rodzinnych domach dziecka dostają drugą szansę na normalne życie. Tylko w Toruniu czeka na nią 40 dzieci. Chętnych na tego typu działalność jednak brakuje. W piątek w Toruniu podpisano dopiero czwartą umowę, dotyczącą utworzenia takiej placówki.

Państwo Rzewuscy z radością i miłością prowadzą rodzinny dom dziecka
Państwo Rzewuscy z radością i miłością prowadzą rodzinny dom dziecka

Podziel się:   Więcej
U państwa Rzewuskich z Torunia od 10 lat gwarno i kolorowo. Małżeństwo prowadzi rodzinny dom dziecka, w którym już wychowało się 30 dzieci. - Spełnione mamy swoje macierzyństwo, swoje rodzicielstwo, bo mamy troje swoich dzieci. Przez te rodzicielstwo zastępcze zobaczyliśmy, jak wielkie szczęście możemy dawać innym ludziom – nie kryje Helena Rzewuska.

Wielu wychowanków w tym domu nie tylko zaznało rodzicielskiej troski, tu poczuli się bezpieczni i dostali szanse na normalne życie. - To jest normalny dom. Nie dajmy się zwariować. To jest normalny dom, w którym normalnie funkcjonujemy – zapewnia Helena Rzewuska. - Tak, jak zdrowa rodzina - dodaje jej mąż.

Dziś niektóre dzieci mają już własny dom i rodzinę. Mimo wielu sukcesów, rodzinnych domów dziecka, podobnych placówek jest wciąż zbyt mało. W Toruniu to dopiero czwarta podpisana umowa, która dla wielu dzieci - takich jak Kacper i Czarek - oznacza szansę na lepsze jutro. Dowodem tego jest pani Barbara, która sama wychowywała się właśnie w takiej placówce. Zdecydowała się na utworzenie rodzinnego domu dziecka. - Jest w pewnym sensie jakiś dług i bardzo kocham dzieci. Bardzo nam było przykro, kiedy zabieraliśmy dzieci z placówki. Te były bardzo zadowolone, w euforii, a reszta patrzyła - opowiada.

- Ta piecza zastępcza w formie rodzinnego domu dziecka będzie tą, którą w mieście Toruniu będzie nabierała znaczenia - mówi Michał Zaleski, prezydent Torunia.

Miasto na pewno bardzo by chciało. Chętnych jednak brakuje, mimo ułatwień, które od stycznia wprowadziła nowa ustawa. Z rodzinnych domów dziecka zdjęto m.in. obowiązek prowadzenia księgowości. - Zdjęcie tej papierologii i obowiązków rodzica zastępczego zdecydowanie ułatwia pełnienie tej roli sprawowania opieki nad dziećmi – przyznaje Kazimiera Janiszewska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu.

Mimo tych ułatwień, chętnych nadal brakuje. W sierpniu w Toruniu podpisane zostaną jeszcze zaledwie dwie umowy. Na miejsce w rodzinnych domach dziecka tylko w Toruniu czeka 40 dzieci.

Łukasz Goniak

 
 
 
...