• Wersja do druku
  • -AA+A

Wpływy ze sklepu pomagają podopiecznym hospicjum. Już od dwóch lat

17:55, 07.08.2010
Wpływy ze sklepu pomagają podopiecznym hospicjum. Już od dwóch lat Walczą z ciężką chorobą, a czasem także z ubóstwem. Pacjenci Hospicjum Domu Sue Ryder w Bydgoszczy mogą jednak liczyć na pomoc. O dwóch lat w Bydgoszczy działa sklep charytatywny. Dochód ze sprzedaży w całości przeznaczany jest na rzecz najbardziej potrzebujących pacjentów hospicjum. W ten sposób udało się już pomóc kilkudziesięciu osobom.

Walczą z ciężką chorobą, a czasem także z ubóstwem. Pacjenci Hospicjum Domu Sue Ryder w Bydgoszczy mogą jednak liczyć na pomoc. O dwóch lat w Bydgoszczy działa sklep charytatywny. Dochód ze sprzedaży w całości przeznaczany jest na rzecz najbardziej potrzebujących pacjentów hospicjum. W ten sposób udało się już pomóc kilkudziesięciu osobom.


Podziel się:   Więcej

Drzwi sklepu charytatywnego w Bydgoszczy ciągle się otwierają. Jedni chcą coś bezinteresownie oddać, inni kupić. Klientów nie brakuje, więc wybór jest szeroki. Naczynia, serwisy, odzież, buty, obrazy, ksiązki, ale nawet takie rarytasy jak jedna z pierwszych rosyjskich maszyn do liczenia, tzw. arytmometr - takie przedmioty nadają temu miejscu wyjątkowy klimat. - Bardzo dużo ludzi, którzy są stałymi klientami to np. za komplet szklanek, który kosztuje 8 złotych, rzucają 10 - mówi Róża Suska, pracownik sklepu.

Złotówek nikt tu nie żałuje, bo cel jest szczytny. Dochód w całości przeznaczany jest dla najbardziej potrzebujących pacjentów Hospicjum Sue Ryder. Czasami rzeczy trafiają bezpośrednio do nich.

A jest komu pomagać. Dom Sue Ryder opiekuje się także 500 osobami w ich domach. Niektórym brakuje pieniędzy nawet na leki. - Jeżeli potrzeby dotyczą odzieży, sprzętu domowego, to wtedy możemy takiej rodzinie od razu pomóc – zapewnia dr Andrzej Stachowiak, kierownik NZOZ Domu Sue Ryder.

Sklep powstał z inicjatywy Sue Ryder, która kiedyś odwiedziła Bydgoszczy. W całym kraju jest tylko kilka takich miejsc.

Krystyna Rymaszewska