• Wersja do druku
  • -AA+A

Zadzwonił telefon i dlatego nie zaczadzili się

19:18, 07.02.2012
Zadzwonił telefon i dlatego nie zaczadzili się Trzyosobowa rodzina z Bydgoszczy trafiła do szpitala po zatruciu tlenkiem węgla. Czad ulatniał się z pieca kaflowego. Gdyby nie telefon, który zadzwonił nad ranem, cała rodzina mogłaby się już nie obudzić. Strażacy ocenili, że w mieszkaniu brakowało właściwej wentylacji.

Trzyosobowa rodzina z Bydgoszczy trafiła do szpitala po zatruciu tlenkiem węgla. Czad ulatniał się z pieca kaflowego. Gdyby nie telefon, który zadzwonił nad ranem, cała rodzina mogłaby się już nie obudzić. Strażacy ocenili, że w mieszkaniu brakowało właściwej wentylacji.

Roman Adamkiewicz w szpitalu dostał tlen
Roman Adamkiewicz w szpitalu dostał tlen

Podziel się:   Więcej
- Najważniejsze, że żyjemy; że koleżanka do nas zadzwoniła - wyznaje Roman Adamkiewicz. Obudziła i uratowała im życie. Zadzwoniła o 5.00 rano. Żonie Romana Adamkiewicza starczyło sił, żeby dojść do łazienki, tam się przewróciła. - Wstałem, podniosłem żonę i w tym momencie też zacząłem się źle czuć. Byłem rozdygotany wewnętrznie, miałem straszny ból głowy - opowiada mieszkaniec domu w kamienicy przy ul. Bernardyńskiej 1.

Nie podejrzewali jeszcze, że przyczyną złego samopoczucia może być czad. Tylko syn nie uległ zatruciu, który spał w drugim pokoju. - Okna rozszczelniliśmy. Tata chciał iść do lekarza do przychodni, ale nie dał rady i w końcu zadzwonił po pogotowie - opowiada Łukasz.

Lekarz pogotowia, który dotarł przed godz. 8.00, od razu zorientował się, co się stało i wezwał straż pożarną. Strażacy stwierdzili w mieszkaniu brak odpowiedniej wentylacji. Czad ulatniał się z kaflowego pieca. - Strażacy, którzy przyjechali na miejsce, stwierdzili, że okna były bardzo uszczelnione, nawet silikonem. W związku z powyższym doszło do niepełnego spalania w piecu kaflowym, co spowodowało powstawanie tlenku węgla zamiast dwutlenku węgla - wyjaśnia st. bryg. Mariusz Grzegorek z Komendy Miejskiej PSP w Bydgoszczy.

"Poszkodowani czują się już lepiej. Nie ma zagrożenia życia, ale niewiele brakowało, by doszło do tragedii" - tłumaczy lekarz. Tlenek węgla szybko powoduje utratę świadomości, jest bezwonny i bezbarwny, dlatego nazywany jest cichym zabójcą. - Blokuje nam przenoszenie tlenu przez hemoglobinę. Działa w sposób zdradliwy. Człowiek zasypia, nie wiedząc o tym - uświadamia dr Andrzej Ferenc ze Szpitala Uniwersyteckiego im. dra Jana Biziela w Bydgoszczy.

W środę przewody kominowe w kamienicy zostaną ponownie sprawdzone, w mieszkaniach zostaną też zainstalowane specjalne czujniki wykrywające tlenek węgla.

Najczęściej to brak odpowiedniej wentylacji w mieszkaniu może prowadzić do tragedii. Tylko w tym roku strażacy interweniowali w takich sytuacjach już siedem razy. Lekarze ratowali pięć osób. Na szczęście nikt nie zginął.

Krystyna Rymaszewska

 
 
 
...