• Wersja do druku
  • -AA+A

Ambulans wyjeżdża"w mig" do pacjenta. Działa system nawigacji

16:40, 07.02.2013
Ambulans wyjeżdża"w mig" do pacjenta. Działa system nawigacji Dzięki niemu karetka wyjeżdża do pacjenta już w kilkadziesiąt sekund. Bydgoskie pogotowie chwali się działaniem komputerowego systemu dyspozytorskiego. Dotykowe monitory w pojazdach, informacje w SMS-ach i specjalny program sprawiły, że karetki szybciej docierają do pacjentów. A tutaj każda sekunda jest na wagę złota.

Dzięki niemu karetka wyjeżdża do pacjenta już w kilkadziesiąt sekund. Bydgoskie pogotowie chwali się działaniem komputerowego systemu dyspozytorskiego. Dotykowe monitory w pojazdach, informacje w SMS-ach i specjalny program sprawiły, że karetki szybciej docierają do pacjentów. A tutaj każda sekunda jest na wagę złota.

Michał Maliszewski chwali działanie komputerowego systemu nawigacji
Michał Maliszewski chwali działanie komputerowego systemu nawigacji

Podziel się:   Więcej
Zaczyna się - jak zwykle - od wezwania pogotowia. Jednak jeszcze zanim zakończy się rozmowa z dyspozytorem załoga karetki już może ruszać w drogę. Wystarczy, że wiedzą dokąd jechać. Szczegóły mogą otrzymać SMS-em, a trasę pokaże im nawigacja. - Jak dostajemy zlecenie, musimy kliknąć wyjazd i dzięki temu odnotowane jest, że ruszyliśmy - tłumaczy Michał Maliszewski, ratownik medyczny i kierowca ambulansu.

Ruch karetki natychmiast widać na stanowiskach dyspozytorów. To serce systemu bydgoskiego pogotowia; systemu, którego wprowadzenie - jak twierdzą ratownicy - przyniosło wymierne efekty. - Znacznie skróciliśmy czas dysponowania zespołów, który teraz zawiera się w granicach 20 kilku sekund do pół minuty do wysłania zespołu - informuje Tadeusz Stępień, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy.

A to kilka razy szybciej niż kiedyś. Jak to możliwe? Najważniejsze jest to, że karetkę można wysłać prawie natychmiast po odebraniu telefonu. W razie potrzeby o szczegóły dyspozytor dopyta i wprowadzi je do komputera, kiedy ambulans jest już w drodze. Dzięki nawigacji satelitarnej widać, gdzie są poszczególne karetki i która ma najbliżej do kolejnego pacjenta.

Program pomaga także np. odszukać na mapie właściwą ulicę. - Dyspozytor widzi na wyświetlonej liście, że takich ulic jest w gminie takiej czy innej tyle i na podstawie tej podpowiedzi może dopytać dzwoniącego, czy to jest tu czy gdzie indziej – wyjaśnia Robert Kulawiak z WSPR w Bydgoszczy.

Wreszcie dane do karetki trafiają prosto z komputera w dyspozyturze. Nic nie trzeba drukować ani przekazywać ustnie np. przez radio. To też pozwala zaoszczędzić cenne sekundy. - To się przekłada na szybszy czas dotarcia i szybsze udzielenie pełnej, profesjonalnej pomocy - zapewnia Tadeusz Stępień.

Zgodnie z przepisami, karetka do pacjenta w mieście musi dotrzeć w 8 minut. Poza nim - w nie więcej niż kwadrans. Bydgoskie pogotowie twierdzi, że od czasu wprowadzenia nowego systemu nie ma z tym problemów.

Bogumił Radajewski

 
 
 
...