• Wersja do druku
  • -AA+A

Do onkologa bez kolejki. Można? Można!

18:46, 14.03.2014
Do onkologa bez kolejki. Można? Można! Bydgoskie Centrum Onkologii bez kolejek. Eksperyment, który wprowadzono w szpitalu w styczniu przyniósł oczekiwane rezultaty, bez zwiększania kontraktu szpitala. Zadowoleni są lekarze, ale przede wszystkim pacjenci, dla których oczekiwanie na leczenie było dodatkowym stresem. Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiada, że nie będzie zmian w funkcjonowaniu szpitala.

Bydgoskie Centrum Onkologii bez kolejek. Eksperyment, który wprowadzono w szpitalu w styczniu przyniósł oczekiwane rezultaty, bez zwiększania kontraktu szpitala. Zadowoleni są lekarze, ale przede wszystkim pacjenci, dla których oczekiwanie na leczenie było dodatkowym stresem. Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiada, że nie będzie zmian w funkcjonowaniu szpitala.

Centrum Onkologii w Bydgoszczy
Centrum Onkologii w Bydgoszczy

Podziel się:   Więcej
W Centrum Onkologii tłum. Nie oznacza to jednak, że na leczenie w placówce trzeba czekać. Zenon Lemańczyk z Czarnego niedaleko Szczecinka choruje od 8 lat. I już wtedy, w 2006 roku, usłyszał, że na leczenie może być zbyt późno. Dlatego wybrał bydgoskie Centrum. - Trafiłem na dobrych ludzi, którzy skierowali mnie właśnie tutaj. Mówią - jedź do Bydgoszczy, za wszelką cenę. Tak tu się dostałem, pod bardzo dobrą opiekę - mówi Zenon Lemańczyk.

Co najważniejsze dla Pana Zenona na tę opiekę nie czekał. Podobnie o szpitalu mówią inni pacjenci. - Działania, akurat jeżeli chodzi o tę chorobę, powinny być szybkie: diagnoza, wszystkie badania i skuteczne leczenie dalej - mówi Wiesław Jaśkowiak z Bydgoszczy. - W moim wypadku nie wiem, czy jestem szczęściarą, czy tak akurat mi się układa - mówi Sabina Szankowska z Pruszcza.

Pacjenci tego szpitala nie czekają, nie tylko ze względu na szczęście, ale przede wszystkim ze względu na nowy sposób funkcjonowania placówki, który wprowadzono w styczniu, a który już po kilku miesiącach przynosi efekty. Są oddziały na których oczekiwanie skróciło się do zera, są takie na których kolejka zmniejszyła się z trzystu do siedemdziesięciu osób. - Przesunęliśmy część świadczeń onkologicznych ze świadczeń szpitalnych z hospitalizacji do leczenia ambulatoryjnego, jak również zaczęliśmy przyjmować pacjentów w soboty i w niedziele - mówi Zbigniew Pawłowicz dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Skrócenie czasu oczekiwania to, jak mówią pacjenci, połowa sukcesu dla skutecznego leczenia. - Jest to dodatkowy komfort psychiczny i dobra opieka i że czasowo jest dobrze to pomaga człowiek się lepiej czuje - mówi Zenon Lemańczyk. Pomaga pacjentom, pomaga także lekarzom, tym bardziej, że to oni w przypadku kolejek muszą wybrać komu pomóc szybciej, komu później. - Jeżeli mało mamy tych miejsc, to musimy gospodarować tymi miejscami, jeżeli wiemy, że tego ograniczenia nie ma jest to zawsze dla nas komfort psychiczny, bo liczba chorych w naszym dziale rośnie zawsze gwałtownie - mówi dr Ewa Chmielowska z Centrum Onkologii.

Zasadniczą różnicę będzie można dostrzec za kilka lat - mówi dyrektor szpitala - kiedy taki system leczenia spowoduje, że mniej pacjentów będzie na nowotwory umierać. - Z naszych badań wynika, że jeżeli czas oczekiwania na leczenie jest dłuższy niż 14 dni, to wyniki badań gwałtownie się pogarszają, dlatego nasz region był jednym z tych, gdzie była największa śmiertelność na nowotwory - podkreśla dyrektor Pawłowicz.

Teraz ten czas czternastu dni nie przekracza. Eksperyment nie skończy się więc w kwietniu - zapewnia NFZ. - Funkcjonuje dobrze, zgodnie z oczekiwaniami, a skoro takie przedsięwzięcie daje oczekiwane skutki, to po prostu trzeba je kontynuować i będziemy je kontynuować - zapewnia Jan Raszeja, rzecznik kujawsko-pomorskiego NFZ. Tym bardziej, że - jak zapewnia rzecznik funduszu - więcej pacjentów może być leczonych za te same pieniądze. I to właśnie widać na korytarzach Centrum Onkologii.
Daria Kazuła
 
 
 
...