Rozwinięcie zasad

Dziennikarz telewizyjny informuje – w programach informacyjnych – o tym, co dzieje się w kraju i na świecie. Jeśli jednak będzie jednocześnie narzucał czy sugerował własny osąd rzeczy i zdarzeń, wykroczy poza przypisaną mu rolę. Odbiorcy sami powinni móc wyrobić sobie opinię na podstawie podanych im w sposób bezstronny i rzetelny informacji, faktów i wyjaśnień. Dziennikarz telewizyjny wprowadza również odbiorców w debatę publiczną, toczące się w życiu publicznym dyskusje czy też spory. Jeśli jednak w realizowanych przez siebie programach publicystycznych – wywiadach, rozmowach, dyskusjach – będzie się opowiadał po jednej ze stron w zarysowanej różnicy zdań, stanie się uczestnikiem sporu czy nawet gry politycznej, zamiast być jedynie moderatorem. Jego zadanie polega bowiem na tworzeniu możliwości wypowiadania się osobom różnych poglądów, przedstawicielom instytucji, ekspertom. Zrozumiałe, że taka konfrontacja powinna mieć miejsce w ramach tego samego programu, a jeśli z jakichś powodów okaże się to niemożliwe, należy zadbać, by prezentacja stanowiska drugiej strony nastąpiła w bliskim, zapowiedzianym terminie. Tylko w ten sposób umożliwi się odbiorcom poznanie różnych i często rozbieżnych racji i argumentów, ale też i ewentualnych zbieżności co do faktów i ocen w przypadku sporu czy konfliktu. Pluralizm widowni oznacza również, że program telewizyjny powinien być układany z myślą o zaspokojeniu oczekiwań i pobudzeniu zainteresowań rozmaitych grup odbiorców - stosownie do polskich realiów czasu pracy i odpoczynku. Jeśli tzw. najlepszy czas antenowy zostanie wypełniony jedynie bieżącymi informacjami i rozrywką, a ważne społecznie programy, wymagające od odbiorcy skupienia i uwagi, będą emitowane bardzo późno wieczorem, albo nawet w nocy, będzie to miało wszelkie cechy działań pozornych, liczba potencjalnych odbiorców bowiem siłą rzeczy ulegnie ograniczeniu. Wreszcie – kwestia wyboru tematów i form programów. Zasadą powinno być harmonizowanie własnych zainteresowań i ambicji dziennikarskich i twórczych z przewidywanym zainteresowaniem szerokiej widowni lub określonych grup odbiorców, a także z właściwie pojmowanym dobrem publicznym. Jeśli bowiem dany program będzie zaspokajał jedynie interesy dziennikarza, redaktora czy nadawcy, może się okazać, że trafia w próżnię i rozmija się z oczekiwaniami widowni. »