Domisie
- Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana.
- Wersja do druku
- -AA+A
Bajeczka o kocie i psie
10:57, 08.03.2009
Dawno, dawno temu Kot i Pies żyli w wielkiej zgodzie i zawsze trzymali się razem. Gdy Pies spał, Kot przeganiał wszystkie myszy, by nie obudziły jego przyjaciela. Kiedy Pies kąpał się w rzeczce, Kot, który nie lubił wody, siedział na brzegu i cierpliwie czekał. I tak byłoby pewnie aż do dzisiaj, gdyby pewnego dnia Sroka nie ogłosiła:
- Uwaga, uwaga – skrzeczała – kto zaśpiewa najładniejszą kołysankę dla moich małych sroczek dostanie nagrodę -niespodziankę.
- Lubię niespodzianki – szczeknął Pies - a ty, Kocie?
- Ja też – zamruczał Kot – ale ani ja , ani ty, nie potrafimy śpiewać.
- To chyba nic trudnego – szczeknął Pies – możemy się nauczyć, mam nawet już pewien pomysł.
- Ciekaw jestem jaki? – mruczał Kot.
Pies podniósł głowę, wyciągnął szyję i zawył głośno: - Uuuuu, mała sroczka, grzecznie śpi, zamyka oczka. Hau-hau-hau, uuuuu, już dla sroczek pora snu. - Daj spokój – powiedział Kot zatykając sobie uszy – przy takim wyciu nikt nie zaśnie. - Spróbuj razem ze mną – namawiał go Pies i próbował śpiewać jeszcze głośniej – dostaniemy niespodziankę.
- Hau, hau, hau, księżyc świeci, zasypiają ptasie dzieci. Gwiazdki już mrugają z nieba, a Pies kołysankę śpiewa. - Tego nie da się słuchać – miauknął Kot ze zjeżoną sierścią i czmychnął na drzewo. - Myślałem, że jesteś moim przyjacielem – warknął Pies. - To prawda, ale uszy mi więdną od twojego śpiewania – mruczał Kot wdrapując się coraz wyżej i wyżej. - Zejdź proszę i posłuchaj – namawiał go Pies – wydaje mi się, że coraz lepiej śpiewam.
Pies poszczekiwał, warczał i ujadał coraz głośniej, a im bardziej to robił, tym wyżej Kot wdrapywał się na gałęzie.. Gdy zobaczyła go Sroka, zabrała szybko swoje dzieci i przeniosła się na inne drzewo.
- Wszystko mi popsułeś! – warknął rozgniewany Pies. – Teraz już nie dostanę niespodzianki, a tak dobrze mi szło. I od tej pory wszystkie psy na całym świecie głośno szczekają na widok każdego kota, a wszystkie koty na całym świecie uciekają na drzewa, by nie słuchać psiego śpiewania.
Tekst: Agnieszka Galica
Ilustracje: Magda Jasny
Pies podniósł głowę, wyciągnął szyję i zawył głośno: - Uuuuu, mała sroczka, grzecznie śpi, zamyka oczka. Hau-hau-hau, uuuuu, już dla sroczek pora snu. - Daj spokój – powiedział Kot zatykając sobie uszy – przy takim wyciu nikt nie zaśnie. - Spróbuj razem ze mną – namawiał go Pies i próbował śpiewać jeszcze głośniej – dostaniemy niespodziankę.
- Hau, hau, hau, księżyc świeci, zasypiają ptasie dzieci. Gwiazdki już mrugają z nieba, a Pies kołysankę śpiewa. - Tego nie da się słuchać – miauknął Kot ze zjeżoną sierścią i czmychnął na drzewo. - Myślałem, że jesteś moim przyjacielem – warknął Pies. - To prawda, ale uszy mi więdną od twojego śpiewania – mruczał Kot wdrapując się coraz wyżej i wyżej. - Zejdź proszę i posłuchaj – namawiał go Pies – wydaje mi się, że coraz lepiej śpiewam.
Pies poszczekiwał, warczał i ujadał coraz głośniej, a im bardziej to robił, tym wyżej Kot wdrapywał się na gałęzie.. Gdy zobaczyła go Sroka, zabrała szybko swoje dzieci i przeniosła się na inne drzewo.
- Wszystko mi popsułeś! – warknął rozgniewany Pies. – Teraz już nie dostanę niespodzianki, a tak dobrze mi szło. I od tej pory wszystkie psy na całym świecie głośno szczekają na widok każdego kota, a wszystkie koty na całym świecie uciekają na drzewa, by nie słuchać psiego śpiewania.
Tekst: Agnieszka Galica
Ilustracje: Magda Jasny
...
