TVP.plInformacjeSportKulturaRozrywkaVODSerwisy tvp.plProgram telewizyjny

Domisie

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Bajka o cieście jednopoziomkowym

12:11, 20.04.2009
Bajka o cieście jednopoziomkowym Fusia zagniatała w kuchni ciasto, gdy przybiegł Malutki. - O! ciasto! Jakie to będzie ciasto? – zapytał zaciekawiony, oblizując się przed czasem. - Jak przyniesiesz mi z piwnicy powidła śliwkowe – odparła Fusia - to zrobię ciasto śliwkowe. Malutki zbiegł do piwnicy, by po chwili wrócić ze smętną miną.

Fusia zagniatała w kuchni ciasto, gdy przybiegł Malutki. - O! ciasto! Jakie to będzie ciasto? – zapytał zaciekawiony, oblizując się przed czasem. - Jak przyniesiesz mi z piwnicy powidła śliwkowe – odparła Fusia - to zrobię ciasto śliwkowe. Malutki zbiegł do piwnicy, by po chwili wrócić ze smętną miną.

Malutki jest chyba większym łasuchem od Kubusia
Malutki jest chyba większym łasuchem od Kubusia

Podziel się:   Więcej
- Nie ma już ani jednego słoiczka z powidłami – oznajmił. - No to przynieś słoiczek z jagodami – powiedziała Fusia – mogę zrobić ciasto jagodowe. Malutki znowu pobiegł do piwnicy i znów wrócił z pustymi rękami. - Jagody też się zjadły – powiedział smętnie. - Nie słyszałem żeby jagody same się zjadały – zaśmiał się wuj Gerard – chyba zostały przez kogoś zjedzone. -Tak czy siak, jagód brak – zażartowała Fusia.

-Pójdę i sprawdzę, czy jest jeszcze konfitura z truskawek – oznajmił Gerard. Może być też ciasto z truskawkami – zgodziła się Fusia. -Ale... ale – jąkał Malutki – ale chyba konfitury też ktoś zjadł. - Doprawdy? – zadziwił się Gerard – A może wiesz kto to taki? - Już trochę nie pamiętam – tłumaczył Malutki – ale wydaje mi się, że... to byłem ja. - No to nie ma rady – stwierdziła Fusia – będzie ciasto bez owoców.

-A może ja nazbieram poziomek? – zgłosił się Malutki na ochotnika – Widziałem pod lasem poziomki. - Świetnie, nazbieraj poziomek – ucieszyła się Fusia – ale pospiesz się. Malutki zabrał kubeczek i pobiegł w stronę lasu. Znalazł dwie poziomki i postanowił spróbować, czy są smaczne. Po chwili zaczął szukać dalej. Znalazł jeszcze troszkę i zaczął wracać do domu. - Chyba to wystarczy – pomyślał – to będzie ciasto troszkę poziomkowe, zresztą chyba nie musi być takie bardzo poziomkowe – i spróbował jeszcze jedną poziomkę. - Pyszne – stwierdził i w podskokach pobiegł do domu.

-Pokaż, ile nazbierałeś – powiedziała Fusia – Muszę już wstawiać ciasto do piekarnika. Malutki zajrzał do kubeczka i zobaczył tam jedną, jedyną, samotną poziomkę. - Oj – powiedział. - Znalazłeś tylko jedną poziomkę? – dziwił się wuj Gerard. - To niemożliwe – mówiła Fusia. - Znalazłem trochę więcej - tłumaczył Malutki - ale troszkę zjadłem, to znaczy spróbowałem, czy są słodkie. - A co się stało z resztą, których nie spróbowałeś? – pytał Gerard. - Chyba się zgubiły wtedy, gdy biegłem do domu – zmartwił się Malutki. - No cóż – stwierdziła Fusia – Upiekę wobec tego ciasto jednopoziomkowe.

Tekst: A. Galica
Ilustracje: M. Jasny
 
 
 
...