Domisie
- Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana.
- Wersja do druku
- -AA+A
Co wymyślił Malutki
12:12, 07.04.2009
Malutkiemu znudziły się już wszystkie zabawki. Czy to znaczy, że jest już dorosły?
- Jak jesteś taki duży, to sam ją wymyśl – odrzekł wuj Gerard. - Tego właśnie nie potrafię – marudził Malutki. -No cóż – westchnął Gerard – wobec tego zagraj sobie w pchełki. - Eee, pchełki są dla maluchów – skrzywił się Malutki – zresztą gdzieś się zapodziały.
- No to pojeździj sobie na rowerze. -Rower złapał gumę, a pompka jest gdzieś, ale nie wiem gdzie – oznajmił Malutki. - To może zagrasz z Fusią w chińczyka? – doradzał Gerard przewracając strony gazety. - Kostka od chińczyka się zgubiła – szepnął Malutki.
- Rozumiem – powiedział Gerard z zastanowieniem – wobec tego weź kredki i narysuj coś pięknego. - Ale kredki mają połamane noski – jęknął Malutki. - Coś podobnego! – zawołał wuj Gerard – Naprawdę nie masz się czym bawić! - No właśnie to mówiłem – stwierdził Malutki.
- No to ja już wymyśliłem nowe, ciekawe zajęcie dla ciebie – oznajmił Gerard. - Powiedz, powiedz co to będzie! – ucieszył się Malutki. - Przejdziesz się teraz po całym mieszkaniu i… - I co? Co dalej? – pytał zaciekawiony Malutki. - Iiiiiii – ciągnął powoli wuj Gerard – poszukasz rozrzuconych pchełek, później znajdziesz pompkę do roweru, tę która się zapodziała, następnie znajdziesz kostkę od chińczyka i przy okazji zatemperujesz kredki.
- Ale.. - zaczął Malutki. - Żadne ale – odparł stanowczo Gerard – idziesz to wszystko zrobić, a gdy skończysz, to może wymyślimy nową zabawę. Chociaż właściwie to szukanie i temperowanie może być świetną zabawą. Malutki wyszedł z pokoju mamrocząc coś pod noskiem, ale wuj Gerard już wrócił do czytania swojej gazety.
Tekst: A. Galica
Ilustracje: M. Jasny
- No to pojeździj sobie na rowerze. -Rower złapał gumę, a pompka jest gdzieś, ale nie wiem gdzie – oznajmił Malutki. - To może zagrasz z Fusią w chińczyka? – doradzał Gerard przewracając strony gazety. - Kostka od chińczyka się zgubiła – szepnął Malutki.
- Rozumiem – powiedział Gerard z zastanowieniem – wobec tego weź kredki i narysuj coś pięknego. - Ale kredki mają połamane noski – jęknął Malutki. - Coś podobnego! – zawołał wuj Gerard – Naprawdę nie masz się czym bawić! - No właśnie to mówiłem – stwierdził Malutki.
- No to ja już wymyśliłem nowe, ciekawe zajęcie dla ciebie – oznajmił Gerard. - Powiedz, powiedz co to będzie! – ucieszył się Malutki. - Przejdziesz się teraz po całym mieszkaniu i… - I co? Co dalej? – pytał zaciekawiony Malutki. - Iiiiiii – ciągnął powoli wuj Gerard – poszukasz rozrzuconych pchełek, później znajdziesz pompkę do roweru, tę która się zapodziała, następnie znajdziesz kostkę od chińczyka i przy okazji zatemperujesz kredki.
- Ale.. - zaczął Malutki. - Żadne ale – odparł stanowczo Gerard – idziesz to wszystko zrobić, a gdy skończysz, to może wymyślimy nową zabawę. Chociaż właściwie to szukanie i temperowanie może być świetną zabawą. Malutki wyszedł z pokoju mamrocząc coś pod noskiem, ale wuj Gerard już wrócił do czytania swojej gazety.
Tekst: A. Galica
Ilustracje: M. Jasny
...
