TVP.plInformacjeSportKulturaRozrywkaVODSerwisy tvp.plProgram telewizyjny

Domisie

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Dziwny prezent

09:36, 11.02.2009
Dziwny prezent Wczesnym rankiem wuj Gerard wrócił z dalekiej wyprawy. Wszedł cicho do domu i postawił w kącie swój plecak oraz Coś bardzo wielkiego i bardzo dziwnego...

Wczesnym rankiem wuj Gerard wrócił z dalekiej wyprawy. Wszedł cicho do domu i postawił w kącie swój plecak oraz Coś bardzo wielkiego i bardzo dziwnego...

Co tym razem przywiózł wuj Gerard?
Co tym razem przywiózł wuj Gerard?

Podziel się:   Więcej
-Nareszcie jesteś! – Fusia ściskała Gerarda z całych sił.
-Hura! – cieszył się Malutki wdrapując się na plecy wuja – Czy przywiozłeś nam coś ciekawego z twojej wyprawy?
-Chwileczkę – odparł Gerard – umyję się, przebiorę i wszystko opowiem.

Malutki nie mógł się doczekać i zerkał na coś wielkiego i dziwnego stojącego obok plecaka. -Co to jest? – pytał Fusię – Może to jakaś zabawka dla mnie?
-Zaraz się dowiemy – odparła Fusia przyglądając się z uwagą długiej, kolorowej rurze z wielkim kołem i zawieszonymi na nim drążkami i kulkami.

- No właśnie – powiedział Gerard wychodząc z łazienki – to jest Coś, co przywiozłem dla was z podróży.
-Ale…to znaczy… bardzo dziękujemy – powiedziała Fusia, a Domiś obchodził wielkie Coś i przygladał się temu ze zdziwieniem.
-A co to jest? – spytał.
-To jest Coś – odparł Gerard.
-A …do czego służy to Coś? – dopytywała Fusia.
-Hm, tak naprawdę to dokładnie nie wiem – podrapał się za uchem Gerard.
-Takie wielkie i ciężkie Coś niosłeś całą drogę i nie wiesz co to jest?! – Fusia nie posiadala się ze zdumienia.

- Było to tak. – zaczął niepewnie Gerard – W bardzo dalekiej i nieznanej krainie spotkałem tubylców i dałem im w prezencie moje rękawice.
-Te, które zrobiłam ci na drutach? – jeknęła Fusia – Oddałeś rękawice? Czemu?
- No wiesz…nic innego nie miałem, a chciałem być uprzejmy – mruknął Gerard.
-I co dalej? – pytał Malutki.
-A oni dali mi w prezencie Coś – odparł Wuj.
-I nie powiedzieli do to jest to Coś?-dopytywała niespokojnie Fusia.
-Niestety, mówili w takim dziwnym języku, że nie mogłem ich zrozumieć.
-A teraz podarowałeś to Coś nam? – upewniła się Fusia – Tylko co my z tym zrobimy?
-Może ozdobę w pokoju – wpadł na pomysł Malutki.

Ale niestety, w pokoju dziwne Coś zajęło tyle miejsca, że nie można było się ruszyć.
-Lepiej wynieśmy to Coś do ogródka – zdecydowała Fusia.
W ogródku Coś nie wyglądało najlepiej, a na dodatek zajęło całą grządkę przeznaczoną na pomidory.
-Zaniósłbym to Coś na stryszek – proponował Gerard – ale nie zmieszczę się na schodach.
-No to mamy kłopot. – rzekła Fusia – A rękawiczki przepadły – dadała cicho i poszła gotować obiad.
- Nie martw się – szepnął Malutki do Gerarda – Schowajmy to Coś do piwnicy, a później pomyślimy co z nim zrobić.

I od tej pory Coś stoi w piwnicy i wszyscy się o nie potykają gdy tam muszą wejść.

Tekst: Agnieszka Galica
Ilustracja: Magda Jasny