Historia telerankowego kogucikaWszystko zaczęło się w październiku 1972 roku. Telerankowy symbol urodził się w Studiu Miniatur Filmowych w Warszawie. Na początku był niekolorowy, tak jak cała ówczesna telewizja. Potem wraz z nią nabierał barwy.
I tak przez lata, co niedzielę, spieszył się, by zdążyć na dziewiątą, niezmiernie dostarczając widzom emocji – zdąży czy nie zdąży?
Raz nie zdążył – wybuchł stan wojenny. Potem kogut zaczął piać wcześniej, raz nawet przed ósmą.
„Teleranek” wydoroślał i „wyszczuplał”. Z godzinnego magazynu stał się 25–cio minutowym reportażem.
Kogut wstawał wcześniej i biegł w plener po nowe tematy. Program zmieniał się, a dzielny ptaszek starał się trzymać fason.
Zaczęliśmy eksperymentować z czołówką. Ale tak naprawdę nie mogliśmy się rozstać z kogutem. Bo czym jest „Teleranek” bez „kukuryku”?
Zmieniają mody i style. Zmienia się nasz program, a przede wszystkim jego widzowie. A kogut stara się nie spóźniać.