Wbrew pozorom życie za bramą dawnej Stoczni Gdynia nie zamarło. W dużym doku dzierżawionym obecnie przez gdańską Stocznię „Remontowa” kilka dni temu rozpoczął się remont statku. Większą część majątku byłej Stoczni kupiło osiem firm, dla których obecnie pracuje kilkadziesiąt spółek. Zatrudnieni w nich pracownicy niechętnie wypowiadają się do kamery.
Obawa o utratę pracy i silna konkurencja to zdaniem związków zawodowych przyczyny takich nastrojów wśród robotników w Stoczni.
Skargi na łamanie prawa w stoczni do Państwowej Inspekcji Pracy jednak nie dotarły.
Do tej pory sprzedane zostało trzy czwarte majątku Stoczni Gdynia. Procedury prywatyzacyjne jednak trwają. We wrześniu dowiemy się czy są chętni na kolejne elementy majątku Stoczni.
Kolejny przetarg może okazać się kluczowy dla przyszłości tych terenów. Oprócz budynków administracyjnych i ośrodka wypoczynkowego pod młotek pod mlotek pójdzie duży dok zakładu i suwnica.