Czubacze rogate, hełmiaste, gęsi grzywiaste, pawie i bażanty królewskie – to tylko niewielka część z długiej listy egzotycznych ptaków, które jednej nocy zagryzły norki amerykańskie. Właściciel łebskiego ogrodu ornitologicznego obawia się, że nie zdoła już nigdy sprowadzić do kraju wielu niezwykle cennych gatunków.
Mimo, że wszystkie woliery mają głęboki fundament, dodatkowo z boku i z góry ogrodzone są drutami pod napięciem. Norki wabione instynktem mordowania pokonały wszystkie zabezpieczenia. Tylko w ciągu trzech wizyt w wolierach zagryzły ponad 300 egzotycznych ptaków – nie zjadając żadnego. W ciągu ostatnich miesięcy łupem norek padło jednak ponad 500 rzadkich ptaków.
Ten z wyglądu niewinny futerkowy zwierzak jest „urodzonym mordercą” - ostrzegają strażnicy Słowińskiego Parku Narodowego.
Norki amerykańskie nie mają w Słowińskim Parku naturalnych wrogów. Unikatowym w całej Europie rezerwacie ptaków błotnych, czują się jak ryba w wodzie. Szybko się rozmnażają i zagrażają wielu gatunkom chronionych ptaków Do tego żaden drapieżnik żyjący w Parku nie jest tak wszechstronnym myśliwym.
Hodowcy egzotycznych ptaków przyznają, że norki są coraz bardziej zuchwałe. Do tego niemal całkowicie przestały bać się ludzi.
Zdaniem strażników w Słowińskim Parku Narodowym może żyć około stu norek amerykańskich. Mimo wielu apeli przyrodników minister środowiska wciąż nie wydaje zgody na ich uśpienie.