Ten nóż w rękach sędziego Sebastiana Brzozowskiego pojawiał się jeszcze kilka razy. To właśnie nim Hubert K. zadźgał swoją dziewczynę Nikolę. Zadał jej 31-ciosów. Zdaniem prokuratury była to zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem zagrożona karą od 12 lat więzienia do dożywocia. Zdaniem obrońcy Huberta K. mecenasa Jana Wtulicha prokurator się myli a kwalifikacja czynu powinna być zmieniona.
Nigdy bym nie przypuszczał ,że mogę coś takiego zrobić - powiedział oskarżony. Zbrodnia miała miejsce w lipcu ubiegłego roku w pobliżu Osiedla Sybiraków w Kwidzynie. Hubert K wypił kilka piw. Potem spotkał się ze swoją dziewczyną.
W pewnym momencie pokłócili się. Mężczyzna zapamiętał pierwszy cios jaki jej zadał. Pozostałych już nie. Potem 4 razy pchnął się tym samym nożem. Ciężko ranny trafił do szpitala. Sąd przesłuchał m.in. rodziców ofiary i matkę oskarżonego. Do przesłuchania zostało jeszcze kilkudziesięciu świadków.