Tutaj modlił się król Kazimierz Jagiellończyk, przed oblężeniem Malborka, tu zachowała się wyjątkowa w skali kraju barokowa polichromia.
Zabytek udało się ocalić od całkowitego zniszczenia w 2009 roku, to zdjęcia z ówczesnych prac konserwatorskich. Ale trzy lata temu, nie wystarczyło pieniędzy na wszystko. Teraz po wielu miesiącach lobowania w sprawie najstarszej w Polsce świątyni szachulcowej pojawiły się pieniądze na dokończenie podstawowego remontu. Dokładnie pół miliona złotych.
Innymi słowy uda się uratować świątynię przed dalszą degradacją. Ale lista potrzeb jest wciąż długa.
O pieniądze od ministra kultury zabiegali pomorscy parlamentarzyści. Jak mówi poseł Jerzy Borowczak warto było poczekać.
Ale w kwestii zabytków na Pomorzu, tak jak w przypadku kościoła w Gnojewie wiele jest jeszcze do zrobienia.