• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Kasia Kowalska – Jestem mamą dwójki dzieci!

15:31, 21.07.2009
Kasia Kowalska – Jestem mamą dwójki dzieci!

Modnie obcięta grzywka, czerwone paznokcie, fantazyjny kapelusz - taką Kasię Kowalską zobaczyliśmy w Opolu (fot. Jan Bogacz/TVP)
Modnie obcięta grzywka, czerwone paznokcie, fantazyjny kapelusz - taką Kasię Kowalską zobaczyliśmy w Opolu (fot. Jan Bogacz/TVP)

Powiązane artykuły


Podziel się:   Więcej
Zmieniła się. Dojrzała, wypiękniała, wyleczyła się z depresji. Kiedy pojawiła się w tym roku w Opolu, nie mogliśmy uwierzyć, że to ta sama depresyjna, zawsze w czerniach, trochę nieobecna Kasia. Dziś, roześmiana, nie ucieka przez paparazzi, ma odwagę wystąpić w ostrej czerwieni i głośno krzyczy: „Jestem szczęśliwa!”.

- Kiedy uświadomiłam sobie, że mam dwójkę dzieci, pomyślałam sobie: Boże, to niesamowite! – mówi w „Między mamami” Kasia Kowalska.

Dziś Ola, córka Kasi z pierwszego małżeństwa z muzykiem Kostkiem Joriadisem ma już 12 lat, a Ignacy (ze związku z muzykiem Marcinem Ułanowskim) 9 miesięcy. Jak sama przyznaje, ciąża ją totalnie zmieniła. – Byłam tak wzruszona, że aż zawstydzona tym wzruszeniem – mówi Kasia.

Beacie Chmielowskiej-Olech wyznaje, że pierwsza ciąża zdecydowanie różniła się od tej pierwszej. – Mając 24 lata niewiele się wie o życiu – tłumaczy. – Byłam po wydaniu kilku płyt, po wielkiej trasie koncertowej, nie ogarniałam sytuacji, nie radziłam sobie – przyznaje. – Żyłam dla siebie, nie myślałam o ciąży. I nie ukrywam, że to była ciąża nieplanowana. Córka Ola, siedząca obok Kasi, nie wygląda na zaskoczoną, choć ma dopiero 12 lat.

- Z Ignacym było zupełnie inaczej – kontynuuje Kowalska. – Bardzo chciałam mieć drugie dziecko, planowałam tę ciążę. Kasia Kowalska bez zażenowania opowiada, że przy Oli nie radziła sobie z karmieniem piersią. – Nie czułam tego. Poza tym miałam wrażenie, że matka nie karmiąca to zła matka, spotykałam się z tym na każdym kroku. To bardzo pogłębia depresję poporodową – mówi wzburzona. – To jakaś głupota! Karmienie piersią to wyłącznie mój wybór i nikt nie będzie mi nic narzucał. Do tej pory milcząca Ola dorzuca: - I tak wolałam butlę!

O Ignacym Kasia mówi spokojniej. – Z nim jest zupełnie inaczej. Chciałam karmić, choć, jak wiadomo, te próby na początku są bolesne, nieudane i fatalne.

Ignacy nie reaguje. Smacznie przespał całą rozmowę. Uśmiechnął się tylko lekko, kiedy Kasia Kowalska podsumowała: - Dzieciaki to sens życia!

zobacz również

    brak informacji