Podczas polskich preselekcji do Konkursu Eurowizji „Piosenka dla Europy” zachwyciła widzów i jurorów przepiękną balladą w stylu Celin Dione „I Don’t Wanna Leave”. Jury dało jej drugie miejsce, ale oczarowani widzowie zdecydowali, że to właśnie Lidia Kopania pojedzie do Moskwy, by reprezentować nasz kraj. Wczoraj nikomu nieznana, dziś już na okładkach kolorowych pism.
- Nie spodziewałam się wygranej w polskich preselekcjach do konkursu Eurowizji. Oczywiście docierały do mnie informacje, że w głosowaniach internautów utwór „I Don't Wanna Leave” był wysoko notowany, jednak ja zawsze podchodzę do tego typu spraw inaczej. Dla mnie najważniejsza jest muzyka, występ na żywo oraz energia, która powstaje pomiędzy publicznością a artystą. Muzyka do tego stopnia zawładnęła moim życiem, że nie mam nawet czasu na życie prywatne - powiedziała w rozmowie z PAP Life Lidia Kopania.
Młodą artystkę czeka teraz parę miesięcy ciężkiej pracy. - Postaram się nie zawieść zaufania jury i widzów – powiedziała Lidia po ogłoszeniu werdyktu. Trema ją raczej mobilizuje niż paraliżuje. - Czuję się absolutnie na siłach, żeby zaprezentować ten utwór, trema na pewno mi nie przeszkodzi.
To, jak sobie radzi z nią radzi mogliśmy zauważyć już wczoraj. Lidia, śpiewając po raz drugi dla publiczności, musiała zmierzyć się z problemami technicznymi - nie miała… odsłuchu. Mimo to Kopania zachowała zimną krew i zaśpiewała bez cienia fałszu! Gdyby nie to, że na koniec sama powiedziała o kłopotach, nikt by się nie domyślił.
A jej utwór I „Don’t Wanna Leave” oprócz tego, że łatwo wpada w ucho, jest bardzo trudny wokalnie. Tym bardziej więc wielki szacunek dla młodej artystki.
Lidia Kopania jest jedną z najzdolniejszych polskich piosenkarek,
dysponuje rzadko spotykanym, czterooktawowym głosem. Ma na koncie dwie
solowe płyty - „Intuicja” (2006) oraz „Przed świtem”. W 2006 roku
wygrała w koncercie „Trendy” podczas festiwalu Top Trendy w Sopocie. Przed ogłoszeniem wyników przyznała, że ma świetne „zaplecze” w postaci swojego chórku. – To najlepsze, najmocniejsze głosy w Polsce – zdradziła Paulinie Chylewskiej, prowadzącej konkurs.
Zobaczymy, czy długowłosa blondynka o ciepłym głosie zauroczy również międzynarodową publiczność i jury. Lidia jest dobrej myśli, a publiczność europejska uwielbia ballady. - Poza tym współtwórca piosenki pochodzi z Moskwy – śmieje się Marek Sierocki.
Dotychczas jedynym polskim sukcesem na Eurowizji było drugie miejsce Edyty Górniak piętnaście lat temu.