Jesteśmy na przyczółku warecko-magnuszewskim. Był to w skali wielkiej wojny niewielki kawałek ziemi, ale dla rozstrzygnięć strategicznych jego znaczenia nie da się przecenić. Armia Czerwona prąc na zachód przeskoczyła tutaj 1 sierpnia 1944 r. Stąd też wyruszyła styczniowa ofensywa roku nastepnego, by błyskawicznie dojść do Odry i na przedpola oddaleonego od niej o zaledwie 70 kilometów Berlina. Ma też bitwa na przyczółku wiele wątków polskich, zapisanych przez piechotę i pancerniaków. Z ogromnym natężeniem operowało tutaj także lotnictwo obu walczących stron, z dużymi po obu stronach stratami.