Gdy robotnicy 15 grudnia chcą zamanifestować protest przed KW PZPR, milicja pacyfikuje ich za pomocą pałek i gazu łzawiącego. Strajk jednak rozszerza się na Wybrzeże. 17 grudnia do idących do pracy stoczniowców w Gdyni wojsko otwiera ogień. Ostrzeliwane są również pochody, w których demonstranci maszerują niosąc biało-czerwone flagi. Podczas jednego z takich pochodów na drzwiach demonstranci niosą ciało zabitego robotnika z Gdyni – Zbyszka Godlewskiego. Dochodzi do regularnych starć z milicją i wojskiem, które rozkazem najwyższych władz PZPR używa przeciw demonstrującym broni palnej.
W wyniku zajść na Wybrzeżu ginie 45 osób, zaś 1 164 zostaje rannych.
Po krwawej pacyfikacji protestów robotniczych od władzy odsunięty zostaje Władysław Gomułka, zaś jego miejsce na stanowisku I sekretarza KC PZPR zajmuje Edward Gierek.
W styczniu 1971 roku ponownie stoczniowcy ze Szczecina rozpoczynają strajk. Tym razem jednak nie opuszczają stoczni i okupują ją. Do Szczecina i Gdańska przyjeżdżają przedstawiciele władzy, w tym Edward Gierek, rzucając robotnikom słynne pytanie „Pomożecie?”. Do dziś jednak opinie na temat robotniczego odzewu są podzielone.