zaloguj się
Dostępność

Strajki ’76 i początek prawdziwej solidarności

16:26, 21.05.2009

Rekonstrukcja wydarzeń czerwcowych w Radomiu '76 w 2006 roku, fot. PAP/J. Turczyk
Rekonstrukcja wydarzeń czerwcowych w Radomiu '76 w 2006 roku, fot. PAP/J. Turczyk

Podziel się:   Więcej

25 czerwca 1976 rano, tuż po ogłoszeniu informacji o podwyżkach, pracę przerywają robotnicy Zakładów Metalowych „Łucznik” w Radomiu. Dołączają do nich pracownicy Zakładu Sprzętu Grzejnego oraz Radoskóru. Kolumna protestujących udaje się pod Komitet Wojewódzki PZPR, żądając rozmowy z jego I sekretarzem oraz cofnięcia podwyżek.

By nie dopuścić funkcjonariuszy milicji, robotnicy blokują ulice prowadzące do komitetu. W międzyczasie docierają tam pracownicy pozostałych dużych zakładów radomskich: RWT, ZREMB, WCZ, Zakłady Mięsne. I sekretarz obiecuje konsultację w sprawie podwyżek z przełożonymi. Otrzymuje odpowiedź około południa, że nie jest to możliwe. Jednak, grając na zwłokę, oświadcza, że władze gotowe są udzielić robotnikom odpowiedzi do godziny 14.00.

Po upływie tego czasu robotnicy są coraz bardziej zniecierpliwieni. Wreszcie dostają się do środka komitetu, wieszają na nim flagę państwową, wyrzucają przez okna komitetu znalezione w tamtejszym bufecie luksusowe towary oraz portrety Lenina, w budynku wybucha ogień. Uciekają z niego urzędnicy wraz z I sekretarzem. Strajkujący blokują dostęp do komitetu wozom straży pożarnej. Na ulicach dochodzi do regularnych starć z milicją i ZOMO, w stronę milicyjnych samochodów oraz komendy lecą kamienie. ZOMO brutalnie atakuje ludzi na ulicach, bez względu na to, czy biorą udział w proteście, czy są zwykłymi przechodniami.

Ponieważ władza nie przewidziała skali zajść, do Radomia sprowadzone zostają posiłki z jednostek ZOMO z Lublina, Łodzi, Warszawy i Kielc. Drogą powietrzną sprowadzone zostają pododdziały z Wyższej Szkoły Oficerskiej Milicji Obywatelskiej w Szczytnie. W sumie w pacyfikacji radomskich wydarzeń bierze udział 1543 funkcjonariuszy.

Wieczorem demonstracje ustają, jednak funkcjonariusze nadal prowadzą łapanki wśród mieszkańców Radomia. Aresztowanych przeprowadzają przez tzw. „ścieżki zdrowia”.

W wydarzeniach radomskich rannych zostaje 198 osób, cztery osoby poniosły śmierć. Milicja zatrzymała 634 osoby, 25 zostały skazane jako prowodyrzy wydarzeń, 170 osób skazanych zostało w kolegiach ds. wykroczeń. Wydarzeniom radomskim towarzyszyły również protesty w Ursusie i Płocku. W ich wyniku wielu spośród protestujących wówczas otrzymało tzw. „wilczy bilet”, uniemożliwiający podjęcie pracy, trwały represje władzy, wobec których sprzeciw wyraziła Konferencja Episkopatu Polski. W obronie robotników stanęły również kręgi inteligenckie, ofiarowując represjonowanym pomoc medyczną oraz prawną. Już we wrześniu 1976 roku jako odpowiedź na potrzeby robotników powstał KOR Komitet Obrony Robotników.
 
 
 
...