Kolejki do sklepów, w których i tak dominują puste półki. Kolejki po kartki na kartki, odbieranie produktów, które akurat zostały „rzucone”, a nie rzeczywiście niezbędne i pożądane...Oraz niezawodne „baby”, które dostawami ze wsi zapewniały miastu dostęp do produktów spożywczych. Zobacz, jaka była historia kartek w PRL w specjalnie poświęconym temu fragmencie odcinka „Z archiwów PRL”.