• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

"Tydzień" 25.03.2012

14:24, 22.03.2012
"Tydzień" 25.03.2012 Afera solna czy afera z suszem jajecznym to tylko ostatnie, głośne przykłady afer związanych z rynkiem żywności. Czy konsumenci mogą zaufać służbom słysząc w mediach, że do wędlin dodawano sól przemysłową, a do produkcji lodów używano proszku jajecznego, w którym zamiast jajek była kurkuma i suszone ryby?

Afera solna czy afera z suszem jajecznym to tylko ostatnie, głośne przykłady afer związanych z rynkiem żywności. Czy konsumenci mogą zaufać służbom słysząc w mediach, że do wędlin dodawano sól przemysłową, a do produkcji lodów używano proszku jajecznego, w którym zamiast jajek była kurkuma i suszone ryby?

 
 

Podziel się:   Więcej
Mimo, że są to nielegalne praktyki oszukujące klientów, to jednak przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności gwarantują, że nawet taka „przerobiona” mieszanka nie zagraża naszemu zdrowiu. Wobec tego nasuwają się pytania? Czy służby odpowiedzialne za przestrzeganie przepisów fitosanitarnych rzeczywiście robią wszystko, by do konsumentów trafiała bezpieczna i zdrowa żywność? Czy przeprowadzono wszystkie potrzebne badanie? Jak przekonać konsumentów, że nieuczciwi producenci żywności ponoszą odpowiedzialność i wobec nich zostają nakładane nawet najsurowsze kary łącznie z eliminacją z runku? Tylko te ostatnie przykłady pokazały, że odpowiedzialność zbiorowa, to odpowiedzialność zbyt szeroko rozumiana. Jak wobec tego powinna wyglądać inspekcja gwarantująca bezpieczną żywność? Ministerstwo Rolnictwa pracuje nad połączeniem kilku podległych resortowi instytucji w jedną. Jeśli pomysł wejdzie w życie prawdopodobnie za dwa lata nowa komórka zacznie pracować.
Nowa inspekcja miałaby zastąpić Inspekcję Weterynaryjną, Ochrony Roślin i Inspekcję Jakości Handlowej Produktów Rolno-Spożywczych, które obecnie podlegają pod Ministerstwo Rolnictwa. Pełniłaby również funkcje inspekcji sanitarnej. „Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii”, atak miałaby się nazywać, dbałaby o żywność w myśl zasady „Od pola do stołu”. Utworzenie jednej instytucji zdaniem przedstawicieli ministerstwa nie oznacza, że te obecne działają źle. Jednak połączenie ich na pewno usprawni proces podejmowania decyzji zmniejszy uciążliwość kontroli dla producentów i dystrybutorów żywności. Poza wymienionymi inspekcjami działają jeszcze dwie: Państwowa Inspekcja Sanitarna – podległa pod ministra zdrowia oraz Inspekcja Handlowa.
Czy nadmiar różnych instytucji, które mają nadzór nad bezpieczeństwem żywności powoduje, że tak naprawdę trudno znaleźć winnego zaniedbań, kto odpowiada za ostatnie wydarzenia związane z aferą solną i jajeczną, czy zostały już wyciągnięte konsekwencje wobec winnych, jak przytoczone afery wpłynęły na promocję naszej żywności na zagranicznych rynkach, czy połączenie wszystkich inspekcji kontrolujących żywność w jedną usprawni system kontroli i jakości produktów rolno – spożywczych? – o tym w najbliższym programie „Tydzień”, emisja 25.03.2012. Zapraszamy

Twoim zdaniem

Czy rolnicy korzystają na globalnym wzroście cen towarów rolnych?