Pisanki mają swoja cenę – 3 złote, ale
szczodrość ludzi jest bezcenna.
Liczy na nią hospicjum, bo na
gruntowny remont czeka druga część
Nowego Domu hopscyjnego. Na lepsze
warunki czekają też chorzy. Choć
oni - jak mało kto - czasu mają
niewiele.
Hospicjum nie od dziś czerpie z
życzliwości wielu wspierających je
ludzi. Pocieszające jest też to, że coraz więcej młodych ludzi porywa ta "pisankowa"
akcja. Egzamin z dobrych chęci
młodzież zdaje na piątkę. Silniejsi muszą pomagać słabszym, zdrowi-chorym, ale i chorzy – w miarę sił - wspierają hospicjum.
Nowy Dom hospicyjny oznacza wielką
troskę ludzi hospicjum o jak
najlepszą jakość życia chorych - do samego
końca. (Lidia Tarczyńska Aktualności)