• Wersja do druku
  • -AA+A

Samochód na wodę

16:43, 16.09.2010
Samochód na wodę Wystarczy trochę wody najlepiej deszczówki i niewielka ilość oleju napędowego. Po sześciu latach doktor Jan Gulak z Kielc otrzymał patent na spalanie pary wodnej. Dzięki swojemu wynalazkowi jeździ samochodem, do którego zamiast benzyny wlewa zwykłą wodę.

Wystarczy trochę wody najlepiej deszczówki i niewielka ilość oleju napędowego. Po sześciu latach doktor Jan Gulak z Kielc otrzymał patent na spalanie pary wodnej. Dzięki swojemu wynalazkowi jeździ samochodem, do którego zamiast benzyny wlewa zwykłą wodę.

Samochód na wodę
Samochód na wodę

Podziel się:   Więcej
Na pozór to niezbyt skomplikowana instalacja .Wystarczą plastikowe baniaki, parę rurek i niewielka ilość oleju. Gdy silnik nagrzeje się do odpowiedniej temperatury kierowca wypuszcza wodę i samochód jedzie jak benzynowiec.

Ten nie najnowszy już mercedes ma na liczniku 600 tysięcy przejechanych kilometrów, na wodzie aż. 120.... Silnik pracuje bez zarzutów. Na sto kilometrów zużywa siedem litrów wody najlepiej destylowanej albo deszczówki i dwa litry ropy.

Pan Jan pracował nad tym rozwiązaniem ponad dwa lata. Teraz po sześciu latach konsultacji otrzymał patent a więc ma wyłączne prawo na wykorzystanie wynalazku. Zdaniem twórcy można go zastosować w samolotach odrzutowych i do ogrzewania mieszkań.

Teraz Pan Jan pracuje nad kolejnym wynalazkiem - kuchenką która zużywa 45 procent mniej gazu. Kto wie, może być w przyszłości sporą konkurencją dla rosyjskiego Gazpromu.