W nocy z niedzieli na poniedziałek nie wytrzymał wał przeciwpowodziowy na Wiśle w Winiarach. Mimo, że mieszkańcy i służby ratownicze podjęły próbę jego obrony, woda nie oszczędziła gminy Dwikozy.
Kilka kilometrów dalej pod naporem wody puściły też umocnienia w Słupczy, na rzece Opatówce. Żywioł zniszczył dziesiątki gospodarstw. Pod wodą znalazły się hektary upraw. Za kilka dni miały trafić na rynek. Mieszkańcy są zrozpaczeni.
Zarządzono ewakuację mieszkańców z zagrożonych miejscowości. Nieprzejezdna jest większość dróg. Jednak wciąż w zalanych domach pozostaje około dwa tysiące osób.
Na pomoc powodzianom ruszyło wojsko. Gmina zakupiła żywność i wodę. Wszyscy maja nadzieję, że trzecia fala ominie gminę Dwikozy.
To jeszcze nie koniec walki z żywiołem. Mieszkańców gminy Dwikozy czeka kolejna niespokojna noc. I nawet, jeśli te batalię wygrają, to powódź już zabrała im nie tylko dobytek, ale także źródło utrzymania.