• Wersja do druku
  • -AA+A

Ekrany niezgody

19:59, 04.04.2013
Ekrany niezgody Mieszkańcy trzech podkoneckich wsi: Wincentów, Brody i Gatniki dziś ponownie protestowali przeciwko ekranom akustycznym, które mają stanąć przed oknami ich domów. Rano próbowali uniemożliwić ekipie budowlanej rozbiórkę płotów, mają je zastąpić bramy akustyczne – na próbach się skończyło, bo drogowców wspomogła policja.

Mieszkańcy trzech podkoneckich wsi: Wincentów, Brody i Gatniki dziś ponownie protestowali przeciwko ekranom akustycznym, które mają stanąć przed oknami ich domów. Rano próbowali uniemożliwić ekipie budowlanej rozbiórkę płotów, mają je zastąpić bramy akustyczne – na próbach się skończyło, bo drogowców wspomogła policja.

Ekrany niezgody
Ekrany niezgody

Podziel się:   Więcej
Za utrudnianie pracy drogowcom protestującym groziły mandaty, mieszkańcy zrezygnowali: najpierw rozebrano płot Ryszarda Bobrowskiego. – Nie ma wyceny na grunt, nie ma wyceny na koszty budowania, to jest tylko zwykłe zawiadomienie. Oni wchodzą bezprawnie i robią wszystko co chcą. Tak jak dzisiaj… weszli, wszystko rozebrali – mówią mieszkańcy.
Dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg, inwestor przebudowy drogi twierdzi, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Na rozbiórkę płotów, bez wcześniejszej zapłaty za nie, pozwala prawomocne Zezwolenie na Realizację Inwestycji, tak zwany ZRID. Mieszkańców, którzy jeszcze mają ogrodzenia, bardziej niż pieniądze interesuje to, czy od ekranów da się jeszcze odstąpić. Jednych przeraża sama wizja sześciometrowych płotów. Drudzy, tak jak pan Stanisław z Wincentowa boją się, że ekrany mogą okazać gwoździem do trumny dla lokalnych przedsiębiorstw. Czy ekranów da się jeszcze uniknąć? Na to pytanie dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg wciąż nie zna odpowiedzi. Nie udzieliło jej także ministerstwo środowiska – zarząd dróg czeka na nią od stycznia. – Moim zdaniem, w tym momencie jeżeli nie ma decyzji od pana ministra musimy wybudować te ekrany; my i tak wychodzimy naprzeciw mieszkańcom, bo wprowadzamy dużo elementów z pleksiglasu i bramy, które mają być udogodnieniem dla ludzi – wyjaśnia Damian Urbanowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg. – Nie chcemy getta i będziemy protestować aż do skutku – odpowiadają mieszkańcy.