Na dziś wyznaczono przejęcie działki z budynkiem u zbiegu ulic Okrzei i Zagnańskiej w Kielcach, ponieważ właściciel nieruchomości dotychczas nie wyrażał zgody na wywłaszczenie. Jednak zmienił zdanie i doszedł do porozumienia z egzekutorem. Uważa, że całe zamieszanie spowodowane było pomyłkami w adresie, ale urzędnicy z Miejskiego Zarządu Dróg wyjaśniają, że chodzi o geodezyjny numer posesji, a nie tabliczkę z adresem na budynku. To ostatni budynek, który trzeba wyburzyć pod budowę węzła Żelazna. Takich posesji było niemal 200. Właścicielom sklepów znajdujących się tam trudno do końca pogodzić się z decyzjami administracyjnymi, bo uważają, że tracą finansowo na ewentualnych zmianach lokalizacji.
O pieniądzach mówi też właściciel spornej do dziś nieruchomości – uważa, że powinien dostać więcej, niż oszacowali to biegli pracujący na zlecenie wojewody świętokrzyskiego, którzy uznali, że posesja warta jest ponad 5 mln zł. Sprawa wysokości odszkodowania znajdzie swój finał prawdopodobnie w sądzie. A dzisiejsze ustalenia są takie, że właściciel posesji ma siedem dni na opróżnienie budynku i oddanie go egzekutorowi.