• Wersja do druku
  • -AA+A

W Starachowicach chcą komisarza

19:55, 22.02.2012
W Starachowicach chcą komisarza Radni PiS ze Starachowic przygotowali projekt rezolucji do wojewody świętokrzyskiego, w sprawie ustanowienia w mieście komisarza rządowego. Ich zdaniem, usprawniłoby to zarządzanie samorządem, po aresztowaniu prezydenta Wojciecha B. oskarżonego o korupcję.

Radni PiS ze Starachowic przygotowali projekt rezolucji do wojewody świętokrzyskiego, w sprawie ustanowienia w mieście komisarza rządowego. Ich zdaniem, usprawniłoby to zarządzanie samorządem, po aresztowaniu prezydenta Wojciecha B. oskarżonego o korupcję.


Podziel się:   Więcej
Lidia Dziura, szefowa klubu radnych PiS zapowiedziała, że projekt rezolucji będzie zaprezentowany na sesji w najbliższy piątek. W projekcie m.in. czytamy: „organ wykonawczy miasta nie funkcjonuje w sposób należyty (…) Uwidoczniło się to, gdy pierwszy zastępca prezydenta samowolnie przyznał sobie 40 proc. dodatek specjalny, wyrażając w tym zakresie wątpliwości prawne dopiero po upublicznieniu tego faktu. W takiej sytuacji istnieją uzasadnione obawy, że podejmowane są także inne, niezgodne z prawem decyzje.”

Sylwester Kwiecień, zastępca prezydenta, o którym mowa w projekcie rezolucji, uważa nie zrobił nic, co jest niezgodne z prawem, bo zarządzenie o podniesieniu dla niego wynagrodzenia o 40 proc. podpisał drugi zastępca. Prawne wątpliwości odnoszące się do tej decyzji mają rozstrzygnąć prawnicy wojewody.
W sprawie rezolucji dotyczącej ustanowienia komisarza rzeczniczka wojewody Agata Wojda poinformowała, że wojewoda nie ma podstaw, by taką podjąć. – Nie ma prawomocnego wyroku, a obowiązki Wojciecha B. sprawuje jego zastępca – mówi.

Przypomnijmy, krakowska Prokuratura Apelacyjna oskarżyła Wojciecha B. o to, że w latach 2008-2011, jako prezydent Starachowic, przyjął łapówki od przedstawicieli spółek komunalnych miasta, w łącznej kwocie blisko 96 tys. zł. Kolejny zarzut to nakłanianie świadka do składania fałszywych zeznań. Pod koniec śledztwa Wojciech B. przyznał się do stawianych mu zarzutów, zadeklarował chęć dobrowolnego poddania się karze i złożył wniosek o wymierzenie mu kary bez przeprowadzania przewodu sądowego. Jego wniosek nie został jednak uwzględniony. Pierwsza rozprawa ma odbyć się 12 marca.

Akt oskarżenia obejmuje także Justynę Z. z Urzędu Miejskiego w Starachowicach, oskarżoną o pomoc w przekazywaniu łapówki w wysokości 10 tys. zł i nakłanianie świadka do skłania fałszywych zeznań. Kobieta nie przyznała się do zarzutów. Zastosowano wobec niej m.in. poręczenie majątkowe. Trzecim oskarżonym jest przedsiębiorca Marian S., któremu zarzucono wręczenie łapówki w wysokości 30 tys. zł. Marian S. w śledztwie przyznał się do winy i po wpłaceniu 50 tys. zł poręczenia majątkowego odzyskał wolność.

Wojciech B. został zatrzymany przez CBA pod koniec sierpnia 2011 r. Nie przyznał się wówczas do winy i odmówił składania wyjaśnień. Został aresztowany. Odzyskał wolność 10 listopada po przyznaniu się do zarzutów korupcji. Prokuratura zastosowała wtedy wobec niego m. in. poręczenie majątkowe w wysokości 90 tys. zł.

Wojciech B. i Justyna Z. zostali ponownie zatrzymani 2 grudnia. Usłyszeli zarzut nakłaniania świadka do składania fałszywych zeznań. Oboje nie przyznali się do tego. Zostali aresztowani z obawy o matactwo.

Wojciechowi B. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, Justynie Z. i Marianowi S. kara do 8 lat więzienia. Wobec osób, które wręczały łapówki i ujawniły ten proceder prokuratura zastosowała klauzulę bezkarności.

Od czasu zatrzymania prezydenta radni PiS w starachowickiej radzie miasta chcieli przeforsować wniosek w sprawie referendum dotyczącego jego odwołania, ale nie znalazł on poparcia większości rajców.