W styczniu miał miejsce pierwszy tegoroczny nabór do służby w policji, i przyciągnął tłumy chętnych. By zostać funkcjonariuszem należało pozytywnie zaliczyć testy sprawnościowe i psychologiczne. Potem, już w trakcie służby funkcjonariusze również poddawani są badaniom psychologicznym.
– Takie badania odbywają się w różnych okresach czasu i w zależności od stanowiska i funkcji. Może to być raz w roku lub raz na trzy lata – mówi podkom. Kamil Tokarski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wiadomo, że sprawca opatowskiej tragedii miał problemy z alkoholem, dwukrotnie przebywał na oddziale odwykowym. Według psychiatrów to uzależnienie powoduje impulsywne i agresywne zachowanie...
– Alkoholizm m.in. prowadzi do powstania zmian organicznych w ośrodkowym układzie nerwowym, co powoduje, że kontrola zachowań jest upośledzona. Brak kontroli może doprowadzić do zachowań, które mogą zakończyć się tragedią – wyjaśnia dr Andrzej Kupiecki, psychiatra.
Prokurator Sławomir Mielniczuk, rzecznik Prokuratury Wojewódzkiej mówi, że po raz pierwszy w naszym regionie zdarzyło się, że policjant użył broni przeciwko swoim bliskim. Funkcjonariusz miał pozwolenie na broń, ale nie trzymał jej w domu. Przez rozpoczęciem służby pobierał ją z policyjnej szafy pancernej.
– Przepisy mówią, że policjant powinien posiadać broń w domu – jeśli ma do tego warunki. Jeśli ich nie ma – ma możliwość przechowywania broni w komendzie – wyjaśnia podkom. Tokarski.
Trwa śledztwo w sprawie rodzinnej tragedii w Opatowie. Na pierwsze ustalenia prokuratury trzeba poczekać przynajmniej do końca miesiąca.